Zwierzoterapia 4

PDF pageEmail pagePrint page

W dzisiejszym odcinku chcę poruszyć bardzo ważną sprawę związaną z decyzją hodowli jakiegoś egzotycznego zwierzęcia w domu. Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że nie każde zwierzę da się udomowić. Sprawdzili to już Egipcjanie wiele wieków temu.

 

A więc nie należy ulegać fantazji posiadania w domu: węża, żółwia, jaszczurki, czy pająka i przywożenia tych zwierząt z wycieczek lub wczasów zagranicznych. Istnieje wiele barier, które trzeba poznać i uwzględnić w wyborze zwierzęcia. Te bariery to różnice temperatur między Polską i krajem urodzenia zwierzęcia. Brak merytorycznego przygotowania potrzebnego właścicielowi zwierzęcia egzotycznego do realizacji właściwej opieki nad takim zwierzęciem. Znajomość jego potrzeb, szczególnie chorób, którym może ulegać, a czasem pasożytów, które mogą być niebezpieczne dla człowieka. Często brak możliwości zapewnienia mu właściwych warunków egzystencji przez długi czas. Nie należy ulegać kaprysom dziecka, wytłumaczyć mu zagrożenia.

Jest jeszcze jedna bardzo istotna i poważna sprawa: niektórzy ludzie wypuszczają niechciane już zwierzęta do lasu, lub na inny teren. Takie działanie może spowodować nieobliczalne skutki. Tak dzieje się obecnie z żółwiem czerownolicym, który zaczyna opanowywać kolejne kontynenty, stając się zagrożenie dla miejscowych żółwi. W Polsce żółw czerownolicy zagraża naszemu rodzimemu żółwiowi błotnemu. Podobnie stało się z rakami. Rak szlachetny prawie wyginął w skutek inwazji raka amerykańskiego. Niestety, jak zwykle nieprzemyślane działalność człowieka działa drastycznie na niekorzyść przyrody.

Właściwą zwierzoterapię osiąga się, jeżeli zastosuje w miarę obopólnie bliski kontakt uczuciowy między człowiekiem i zwierzęciem. Jest on w wielu wypadkach uzależniony od charakteru i potrzeb człowieka. Często jest tak, że nawet nieudomowione koty nie wzbudzają sympatii niektórych ludzi. Koty są niezależne, wszędzie włażą. Niektórzy ludzie tego nie tolerują. Taki człowiek nie zaprzyjaźni się z kotem, będzie go tolerował w mieszaniu, ale to wszystko.

W rodzinie trzeba poznać potrzeby wszystkich jej członków, żeby dokonać właściwego wyboru adoptowanego zwierzęcia. Wszyscy członkowie rodziny powinni zyskać na takim wyborze. Przyjęcie do rodziny zwierzęcia powinno poprawić ogólną atmosferę i stać się pomocne w leczeniu poszczególnych, szczególnie przewlekłych chorób, gnębiących członków rodziny, w tym: niedosłuchu, schorzeń związanych z ruchem, czy spraw związanych ze starością. W przypadku dzieci łatwiej można nauczyć odpowiedzialności za własne czyny dotyczące opieki nad zwierzęciem, przezkarmienia go, czy wychodzenia na spacery.

Może więc lepiej zaadoptować tradycyjne zwierzę: psa, kota lub rybki awaryjne, a nie egzotyczne? Za wyjątkiem czterometrowego boa, żadne nie chce przytulić się do właściciela.

W przypadku mojej rodziny adoptowana suka – mieszaniec wiele lat (od urodzenia, do śmierci) spełniała rolę pomocy dla członków rodziny.

Pies jest najwcześniej udomowionym zwierzęciem. Stało się to jeszcze w okresie polowań. Pies jest potomkiem wilka szarego. Mimo odkryć paleontologicznych nie ustalono, czy człowiek zainteresował się wilkiem i udomowił go, czy wilk stał się partnerem w łowach prowadzonych przez ludzi. Były to najprawdopodobniej wspólne działania dwóch stad, polujących na wspólnych terenach. Mogło to nastąpić około 30 tysięcy lat temu. Są różne zdania na ten temat wśród badaczy. Faktem jest zaistnienie takiej przyjaźni i dalszej ingerencji człowieka odnośnie tworzenia ras psów przystosowanych do pełnienia określonych funkcji. Taka specjalizacja ma swoje zalety i wady. W każdym razie psy, a szczególnie wielorasowe, są wdzięcznymi członkami rodzin ludzkich.

Przesyłam serdeczne pozdrowienia
H. Sitkowska

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij