ZWIERZOTERAPIA 1

PDF pageEmail pagePrint page

Rozwój cywilizacji, w tym rozwój miast, budowa domów z betonu centralnie ogrzewanych przez elektrociepłownie, jedzenie wysoko przetworzonych produktów żywnościowych, siedząca wielogodzinna praca, spowodowały odejście człowieka od natury. Stworzyły nienormalne warunki egzystencji. Następstwem tego sposobu życia stał się rozwój chorób cywilizacyjnych, a także daleko posunięta zmiana osobowości człowieka.

Te wszystkie negatywne czynniki spowodowały zaistnienie izolacji osobniczej. Kto zna sąsiadów we własnym bloku? Kto utrzymuje ścisłe więzy emocjonalne z własną rodziną, często rozproszoną po świecie? Dzieci chodzą z kluczem na szyi, pozbawione w okresie rozwojowym opieki zapracowanych rodziców. Pozyskiwanie pieniędzy stało się priorytetem obecnych czasów. Produkcja jednorazówek we wszystkich dziedzinach stanowi rozwój wytwórstwa. Jakże dawno przestała być pozytywną cechą wyrobów. Jak coś się zepsuje, to koszt naprawy przekracza koszty zakupu nowego bubla.

Sytuacja ta nie jest obojętna ludziom. Zanik produkcji dobrych, trwałych artykułów paradoksalnie spowodował zanik wyższych uczuć: trwałej miłości, przyjaźni, odpowiedzialności za własne czyny. Opóźnił się rozwój emocjonalny dzieci. Narasta ilość młodocianych matek, nieprzystosowanych do wychowania potomstwa. Nasila się okrucieństwo w stosunku do siebie i zwierząt u ludzi dorosłych. Zwierzęta stanowią zabawkę, którą wyrzuca się bez litości, w chwili, kiedy z jakiegoś powodu przestały być potrzebne. Prozaiczny wyjazd na urlop powoduje przeładowanie schronisk dla zwierząt.

Nikt z dorosłych nie zastanawia się nad konsekwencjami takich negatywnych czynów dla siebie, rodziny i dalszego rozwoju dzieci, które uczą się niewłaściwych zachowań od dorosłych. Zaczynają być równie okrutne w dbaniu o własne potrzeby. Okaże się, że stary ojciec lub chora matka będą obciążeniem, których pozbędą się równie łatwo, jak rodzice kiedyś pozbyli się domowego zwierzęcia.

Czy można zmienić taką sytuację? Spowodować powrót do natury, przynajmniej częściowo oraz wpłynąć na rozwój uczuć wyższych? Trudne pytanie, w momencie narastania kryzysu nie tylko ekonomicznego. Produkcji śmieci nie łatwo zahamować, podobnie sprawa przedstawia się ze zmianą mentalności ludzi. Chyba należałoby zacząć od przedszkola. Zacząć wprowadzać zwierzęta do przedszkoli: psy, koty, ptaki. Rozpocząć uczenie dzieci miłości do zwierząt poprzez zaspokajanie ich potrzeb.

Następny próg to zmiana stosunku rodziców do własnych dzieci. Rozwój umiejętności rozmowy, zainteresowanie się potrzebami własnych dzieci, nie tylko w zakresie ubrania i jedzenia, ale również świadome towarzyszenie dziecku w kolejnych jego fazach rozwojowych – fizycznych i psychicznych. Nie należy tą funkcją obciążać wychowawczyń w przedszkolach, albo nauczycieli w szkołach.

Częściowy powrót do natury powinien pomóc w takiej terapii poprzez adaptację w mieszkaniu jakiegoś zwierzęcia. I to nie na kilka miesięcy, ale na stałe. W każdym mieszkaniu betonowego miasta powinno zacząć funkcjonować jakieś zwierzę, którym powinna zajmować się cała rodzina! Wzbogaci to życie jej członków w nowe walory estetyczne i psychofizyczne. Wychodzenie na wspólne spacery w przypadku psa, zajmowanie się potrzebami zwierzęcia: żywieniowymi, zdrowotnymi, pielęgnacyjnymi spowoduje wzajemne porozumienie członków rodziny i podział dodatkowych obowiązków.

Wynik oddziaływania zwierzęcia na klimat w rodzinie może być zaskakujący. Dziecko nauczy się obowiązkowości, pozytywnego stosunku do rodziców, poprawią się szkolne stopnie i wzajemne relacje.

Dziecko w okresie rozwojowym ciągle się zmienia, łatwo przyswaja sobie nowe informacje, jest otwarte na pozytywne oddziaływanie otoczenia. Można to wykorzystać dla dobra całej rodziny. Rozwiną się dodatkowe cechy, w tym opiekuńcze, w kształtującym się charakterze dziecka, co zaowocuje w przyszłości w stosunkach z własnymi rodzicami. Trzeba o tym wiedzieć i pamiętać. „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.

Przyszłość człowieka to nie tylko zabezpieczenie finansowe, ale wielokrotnie ważniejsze jest bezpieczne funkcjonowanie psychiczne we własnej rodzinie. O tym nie zawsze się myśli. Starość i śmierć jest w naszej kulturze tematem tabu, a okres młodości i lat dojrzałych często szybko mija. Trzeba o tym pamiętać wychowując własne dzieci… Każdy człowiek ma predyspozycje do jakiegoś zwierzęcia: psa, kota, ptaka czy gryzonia. Dzieci również mogą mieć swoich ulubieńców, a więc sprawa jest prosta: wybór nowego członka rodziny powinien być wzajemnie uzgodniony i odzwierciedlać upodobania większości, jak również warunki bytowe rodziny.

Nie jest to zabawka, którą po krótkim okresie zainteresowania można zapomnieć pod szafą czy łóżkiem. Każde zwierzę wymaga uwagi i troski w zaspokojeniu jego życiowych potrzeb. Im bardziej egzotyczne, tym wymaga więcej uwagi i zaangażowania.

Snobizm nie zawsze popłaca! Warto zainteresować się naszą własną fauną. Najbardziej wdzięczne są kundelki. Mają one cechy wielu ras, stąd druga nazwa wielorasowce. To psy wszechstronnie rasowe, których hodowla bywa ściśle ukierunkowana w uzyskiwaniu założonych cech: obronnych, pasterskich, strażniczych oraz innych przydatnych człowiekowi w różnych zawodach, niezbyt nadają się do towarzystwa – tak jak wielorasowce…

Pies w historii rozwoju ludzkości odegrał i odgrywa nadal kluczową rolę. Kiedyś przed wiekami zmienił sposób życia człowieka. Jest pierwszym zwierzęciem udomowionym przez ludzi. Pies stał się swoistym nauczycielem pierwotnego człowieka. Nauczył go przywiązania, miłości, odpowiedzialności, pomógł w zdobywaniu pokarmu. Był pierwszym przyjacielem człowieka. Obecnie w niektórych państwach świata wykorzystuje się psy w szpitalach do opieki nad chorymi. Przewracają one kilkakrotnie na dobę w określonych godzinach obłożnie chorych na łóżkach, żeby uniknąć odleżyn. Skutecznie zastępują pielęgniarki. Tyle wiadomości na razie.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij