Zapomniana broń Rzeczypospolitej cz.2

PDF pageEmail pagePrint page

Broń pancerna – wozy pancerne

Polska armia już od połowy lat dwudziestych prowadziła prace nad pancernymi wozami eksperymentalnymi.
1.Samochody pancerne wz 28 mogły przewozić od 2- 5 ludzi poza załogą.

W roku 1927 na wzorze francuskiego podwozia powstał eksperymentalny samochód pancerny wz 28/M.

Była to jednostka półgąsienicowa, uzbrojona w karabin maszynowy z powiększonym znacznie przedziałem załogowym, zdolna przewozić od 4- 8 ludzi.
wz28

wz28-m

W założeniu tak przewożona piechota miała działać jako desant i wchodzić do boju bezpośrednio na polu walki. By uniknąć ostrzału miała wyładowywać się przez tylny podwójny (dwuskrzydłowy) właz. Koncepcja, choć słuszna nie okazała się udana ze względu na zbyt słaby silnik i eksperyment przerwano. Jako ciekawostkę można podać, ze rozbrojony egzemplarz sprzedano na złom do Radomska do firmy złomiarskiej Szpiro. Waga eksperymentalnego pojazdu wynosiła około 2650 kilogramów.
2. Do koncepcji samochodu pancernego dla przewozu piechoty powrócono w połowie lat trzydziestych tworząc koncepcję zupełnie nowego pojazdu tym razem wyłącznie o trakcji kołowej. Przypominał on sylwetką samochód pancerny wz.34, lecz miał poszerzony i przedłużony przedział załogowy i dwie osie napędowe z tyłu. Podłoga miała być także wzmocniona i wykonana z płyty pancernej a w tylnej części przewidziano dwie szczeliny, przez które piechota mogła prowadzić ostrzał z broni osobistej. Jako podstawowe uzbrojenie był przewidziany karabin maszynowy 7,92mm. Niestety wykonano tylko szkice konstrukcyjne, nad którymi pracowano do lata 1939 roku. Według relacji profesora Romana Iżykowskiego, który bada historię tej konstrukcji w latach siedemdziesiątych XX wieku ostatnia wersja konstrukcyjna mogła już przewozić do 12 ludzi i napęd przewidywano na sześć kół – koła przednie oraz dwie zdwojone osie tylne. Eksperymentalny pojazd miał być skonstruowany na początku 40 roku.
3. Pod koniec 37 roku zespół młodych konstruktorów pod przewodnictwem inżyniera Iwanickiego po uważnym przestudiowaniu wojny w Hiszpanii wzorując się na konstrukcji, PZInż 160 zaczął prace nad zupełnie nowym pojazdem pancernym dla przewozu piechoty. Tym razem był to pojazd całkowicie gąsienicowy zdolny przewozić 12 ludzi. Jako uzbrojenie przewidywano nkm 13,2 mm, który miał być zamontowany w wieży typy boforsa lub zmodyfikowanej wieży z czołgu typu 4TP. W 1939 roku do zespołu jako konsultanta zaproszono porucznika Jana Fedoruka. Po uwzględnieniu jego rad, technik Jakub Silberszac i inżynier Henoh Eichner zaprojektowali nowy kadłub pancerny, który miał pochyłe wszystkie ściany. Niestety wybuch wojny przerwał studia nad nowym pojazdem dla przewozu piechoty.
Choć koncepcje opisywane powyżej nie weszły do produkcji to założenia koncepcyjne zlazły zastosowanie w latach powojennych. Polscy wojskowi i konstruktorzy już pod koniec lat dwudziestych trafnie przewidzieli założenia przyszłej broni pancernej. Dążyli, aby pojazdy pancerne były tanie i szybkie w produkcji, by można ich produkować wiele. Równocześnie szukali sposobu przewożenia piechoty na polu walki i opancerzenia jednostek szybkich.
4.Przed Drugą Wojną Światową Wojsko Polskie nie posiadało typowych dział samobieżnych, lecz już w 1931 roku założono, że brygady kawalerii zostaną wyposażone w lekkie działka samobieżne jako bron przeciwpancerną. W 1932 roku powstało ciekawe studium, w którym zakładano, że brygada kawalerii będzie posiadała, co najmniej 24 lekkie działa samobieżne przeciwpancerne i co najmniej sześć dział samobieżnych średnich lub ciężkich. Miały stanowić one mobilny odwód przeciwpancerny. W roku 1938 koncepcje dopracowano i brygada kawalerii miała posiadać 24 lekkie działa samobieżne przeciwpancerne, 8 dział samobieżnych wyposażonych w armaty 75mm lub haubice 100 mm oraz kompanię lekkich czołgów, zakładano tu koncepcje użycia czołgów 4TP lub 14TP.
By sprostać tym założeniom pracowano nad działkami samobieżnymi. W kwietniu 1932 w Biurze Konstrukcyjnym Broni Pancernych Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii (BK Br.Panc. WIBI) w Warszawie, pod kierownictwem inż. J. Łapuszewskiego opracowano działo samobieżne na podwoziu tankietki, oznaczone TKD. Z powodu braku odpowiedniego działa, jako uzbrojenie TKD zastosowano zbudowane jedynie w krótkiej w serii informacyjnej działko piechoty 47mm wz. 25 konstrukcji polskich zakładów Pocisk SA (działo to w wersji działka piechoty ostatecznie nie zostało przyjęte na uzbrojenie Wojska Polskiego). Publikacje podają, że na TKD testowano także „przeciwpancerną odmianę” działka 37mm wz.18 Puteaux i działko czołgowe 47mm Vickers. TKD nie były pojazdami opancerzonymi i wykonano zaledwie ich cztery egzemplarze, z których co najmniej dwa wzięły udział w obronie Warszawy w 1939 roku. Drugim, doskonalszym modelem działa samobieżnego na bazie tankietki był TKS-D. Proces powstania tej konstrukcji był nietypowy, gdyż w odróżnieniu od poprzedniego modelu, powstał on przede wszystkim jako opancerzony ciągnik gąsienicowy dla nowoczesnej armaty przeciwpancernej 37mm wz.36 Bofors, Było to więc dojście do koncepcji działa samobieżnego jakby „od drugiej strony”. Mimo to, pojazd TKS-D stanowił jeden z pierwszych w świecie pełnowartościowych niszczycieli czołgów. Jego zaletą były małe rozmiary, zwłaszcza mała wysokość (zobacz szkic porównawczy sylwetek małych niszczycieli czołgów).
tks-d
Głównymi konstruktorami pojazdu byli: inż. J. Łapuszewski i H. Lipko, pod kierunkiem mjr. R. Gundlacha. W kwietniu 1937 zbudowano 2 pojazdy TKS-D.
TKS-D miał stosunkowo długie i niskie nadwozie, którego większą część zajmował odkryty przedział bojowy. Oba pojazdy TKS-D różniły się nieco konstrukcją nadwozia – jeden z nich miał wyższe ściany boczne, nachylone do środka (niewykluczone, że później mógł zostać przebudowany). Z uwagi na celownik i mechanizmy naprowadzania działka, znajdujące się po jego lewej stronie, stanowisko kierowcy przeniesiono na prawą stronę pojazdu w stosunku do tankietki. Dla TKS-D opracowano także opancerzoną dwukołową przyczepkę przewożącą 80 nabojów do działa. Uzbrojenie stanowiła armata przeciwpancerna 37mm wz.36 Bofors, zamocowana z przodu pojazdu. Kąt ostrzału w płaszczyźnie poziomej wynosił 24°, w płaszczyźnie pionowej -9+13°. Na pojeździe TKS-D przewożono 68 nabojów, dalsze 80 na przyczepce. Opancerzenie -pancerz spawany z blach walcowanych, grubości 4-6 mm, od góry nieopancerzony, nadwozie wykonano z blach pancernych, odkryte od góry. Boczne ściany przedziału bojowego okrywały obsługę nie na całej wysokości. Jako projekt alternatywny do TKS-D, w Państwowych Zakładach Inżynierii opracowano działo samobieżne z tą samą armatą 37mm wz.36 Bofors na nowoczesnym podwoziu, należącym do rodziny pojazdów gąsienicowych, opracowanej pod koniec latach trzydziestych przez inż. Edwarda Habicha. Wchodziły do niej: czołg lekki 4TP (PZInż.140), czołg pływający PZInż.130 i ciągnik gąsienicowy PZInż.152. Projekt działa samobieżnego otrzymał oznaczenie fabryczne PZInż.160. Jedyny nie do końca zbudowany egzemplarz był wyposażony w armatę o kalibrze 37 mm i dwa karabiny maszynowe w tym jeden do strzelań przeciwlotniczych. Pojazd miał mieć masę 4,3 t, prędkość maksymalną – 50 km/h, załogę – 4 osoby. Układ napędowy i zawieszenie: przypuszczalnie taki sam, jak w 4TP: Silnik gaźnikowy PZInż.425 o mocy 95 KM przy 3600 obr/min, pojemność 3880 cm³, 6-cylindrowy, 4-suwowy, rzędowy, chłodzony cieczą, średnica cylindra 82mm. Wersją rozwojową miał być PZInż. 160X wyposażony w armatę 40 mm wz. 36 Bofors.
Wersja rozwojowa, PZInż 160, która została zaakceptowana a właściwie zostały ustalone w lutym 1939 roku jej założenia zakładała zbudowanie dwóch prototypów PZInż – oznaczone miały być jako PZ 75? Uzbrojonych w armaty wz.02/26 kalibru 75mm oraz dwa karabiny maszynowe. Zgodnie z założeniami prototypy miały powstać do maja 1940 roku by przejść próby na jesiennych manewrach. Równocześnie zespół Bugi w oparciu o projekt czołgu 20TP zaproponował alternatywny projekt, w którym nieco podwyższono kadłub czołgu 20TP i z prawej strony zaprojektowano umocowanie armaty o kalibrze 75 mm lub haubicy 100 mm. W kwietniu 1939 roku pod wpływem sugestii Gundlacha po lewej stronie za stanowiskiem kierowcy zaprojektowano nieco wystającą nad kadłub barbetę stanowiska dowódcy i przekonstruowano stanowisko czołowego karabinu maszynowego. Waga tego działa szturmowego wynosiła około 21 ton.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij