Wielkanoc

PDF pageEmail pagePrint page

Po poście pełnym zadumy i węglowodanów przychodzi to, co Polacy lubią najbardziej – biesiadowanie. Ale Święta Wielkanocne są inne niż Boże Narodzenie. Dzień jest już dłuższy i nie trzeba tańcem mobilizować organizmów i hormonów do działania. Możemy z radością powitać budzenie się nowego życia. Symbolizują to jajka, będące kwintesencją nowego, odradzającego się życia oraz woda, zmywająca to co stare i złe, dająca moc do rośnięcia roślinom i siłę zwierzętom. Przecież woda stanowi 70,

a czasem nawet 95% masy organizmów żywych.

Odradzanie się życia jest okresem najważniejszych uroczystości dla większości kultur na Ziemi. Nawet dla chrześcijan są to najważniejsze i najbardziej radosne święta w roku. Siadamy więc do stołu, na którym królują poświęcone, szynki, kiełbasy i ciasta, a przede wszystkim jajka. Malowane, kraszone, owijane nitką. W każdym regionie trochę inaczej, ale wszędzie bogato zdobione. A w przerwie między biesiadowaniem, rankiem drugiego dnia, polewamy się wodą, składając sobie życzenia. Młodsi mogą nadokazywać, dając radość sobie i tym stateczniejszym. Szkoda, że te szczęśliwe swawole przechodzą powoli do historii. Brak więzi lokalnych, stateczność emerytów, straż miejska i czerpanie wzorców z innych kultur powoduje, że coraz mniej dzieci biega między blokami. A przecież co nie polane solidnie, temu nie darzy się cały rok. Widać to po naszych miastach przez następny rok oraz szukaniu winy u innych.

Robiąc świąteczne porządki nie tylko sprzątamy mieszkania po zimie, ale jednocześnie wymieniamy garderobę. Chowamy luźną zimową i przymierzamy dopasowaną – stwierdzając ze zgrozą, że się skurczyła. Czasami nawet bardzo mocno. A tu coraz cieplej. Nadchodzą wakacje. Stroje „do figury” będą obowiązywały w pracy, na ulicy i w domu. A na plaży „naga prawda” wyjdzie na jaw.

Siedząc wieczorem przy stole zastanawiamy się nie tylko co posiejemy w ogródku i gdzie wyjedziemy na urlop, ale również jak schudnąć. Jaką dietę zastosować i kiedy się do niej zabrać. Gazety kobiece pełne są wówczas cudownych przepisów. Ale my już wiele z nich wypróbowaliśmy z niewielkim skutkiem, lub nawet strasznym efektem jojo.

Myśląc o odchudzaniu popełniamy wiele błędów. Po pierwsze święta są czasem radości oraz refleksji i jedzenie ma temu służyć. To okres, kiedy odpoczywamy, bo zmęczeni niczego nie osiągniemy. Nie traktujmy pokarmu jak wroga, któremu musimy się poddać, prowadząc przeciw niemu ciągłą wojnę partyzancką, od czasu do czasu zrywając się do powstań. Zwłaszcza przy świątecznym stole.

Po drugie myśląc o gubieniu kilogramów nie zapominajmy, że nadwaga jest obrazem naszego zdrowia i naszego trybu życia, a nie chorobą samą w sobie. Metody, które mają obniżyć wagę, zatruwając nasz organizm i dezorganizując przemianę materii, jeśli nawet przyniosą jakieś efekty, to krótkotrwałe, czyniąc z reguły więcej szkody niż pożytku. Dlatego ostatnio odchodzi się od diet niedoborowych na rzecz uzupełniających. Naszym celem powinno być takie poprawienie zdrowia, aby odzyskać kondycję, spalając jednocześnie niepotrzebne nadmiary.

Planując odchudzanie pamiętajmy również, że cechą każdego organizmu jest homeostaza, czyli dążenie do stabilności. Wszelkie gwałtowne zmiany, nawet te, które my uważamy za korzystne, organizm postrzega jako szkodliwe. Dlatego będzie z nimi walczył, uruchamiając reakcje obronne, które mają doprowadzić sytuację do stanu poprzedniego. Dotyczy to również zbyt szybkiego spadku masy ciała. Przyjmuje się, że spadek wagi nie powinien przekraczać 4 kg miesięcznie (dla osób poniżej 100 kg). Dlatego nie odkładajmy tej trudnej decyzji w nieskończoność. Głodzenie się przed samym wyjazdem lub stosowanie metod mających odchudzić za wszelką cenę nie przyniesie dobrych rezultatów. Nie czekajmy na ostateczność: dwa miesiące chudnięcia i dziesięć regeneracji zdrowia. I tak do następnej wiosny. Chorzy i nieszczęśliwi.

Wiosna jest okresem, w którym w sposób naturalny tracimy na wadze. Wykorzystajmy to w mądry sposób. Zaplanujmy chudnięcie przez poprawienie swojego stanu zdrowia, pracy na działce, spacerach, wycieczkach rowerowych. Siedząc całą rodziną przy świątecznym stole, zaplanujmy rozłożenie tego na cały rok w sposób spokojny i łagodny. Wszystko na tym świecie raz na jakiś czas wymaga kapitalnego remontu, aby mogło nadal sprawnie funkcjonować. Wiosna jest na to wymarzonym okresem.

Wiele osób próbowało już wiele różnych cudownych diet z nienajlepszym skutkiem. Walka o linię nie jest łatwa, chociaż w gazetach pojawiają się coraz nowsze przepisy (często wykluczające się nawzajem). Czy mamy więc pogodzić się z losem i dać sobie spokój?

Człowiek póty żyje, póki ma nadzieję. Nie traćmy więc nigdy wiary. Dietetyka to nauka, która powstała stosunkowo niedawno i wciąż pojawiają się nowe publikacje na ten temat. Nawet pójście do specjalisty może nie przynieść spodziewanych rezultatów. Zbierajmy się w grupy wymiany doświadczeń, pamiętając, że jesteśmy różni i to, co pomaga jednemu, nie musi być korzystne dla drugiej osoby. Pamiętajmy o badaniach nad długowiecznością. Jedyną wspólną cechą, jaką zauważono u osób bardzo długo żyjących był wieczny optymizm! I sympatią dla innych.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij