Wielkanoc

PDF pageEmail pagePrint page

Wielkanoc bZbliżają się święta Wielkiej Nocy – WIELKANOC. To najważniejsze i najstarsze święto chrześcijaństwa, obchodzone na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa – początkowo w dniu żydowskiej Paschy, a od soboru w Nicei (325) w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca (tj. między 21 marca a 25 kwietnia). Obchody religijne Wielkanocy rozpoczyna odbywająca się wczesnym rankiem procesja i msza, w Kościele katolickim zwana rezurekcją, w prawosławnym – jutrznią. W dniu tym spożywa się uroczyste śniadanie w gronie rodzinnym, poprzedzone składaniem sobie życzeń. Wielkanoc wieńczy okres Wielkiego Postu i poprzedzający ją Wielki Tydzień. Jest czasem radości (symbolizuje ją biały kolor szat liturgicznych). Z Wielkanocą wiążą się liczne religijne i ludowe obrzędy (święcenie pokarmów, pisanki, śmigus-dyngus).

Święta Wielkanocne mają bogatą tradycję. Są niezwykle barwne, towarzyszy im wiele obrzędów. Po wielkim poście, kiedyś bardzo ściśle przestrzeganym (np. według „statutów Warmińskich” z 1449 roku do zachowania postów zobowiązani byli wszyscy, którzy ukończyli 21 rok życia), ludzie z niecierpliwością czekali na odmianę. Staropolskie posty były jednak bardzo ważne, gdyż bez nich Polacy zniszczyliby sobie zdrowie ciężką korzenną i tłustą kuchnią zimową okresu karnawału. O wielu wielkanocnych zwyczajach pamiętamy także dzisiaj i dzisiaj je stosujemy. Dzięki nim świąteczne dni są bardziej radosne.

Palemki na szczęście

Wielki Tydzień zaczyna się Niedzielą Palmową. Kiedyś nazywano je kwietną lub wierzbną. Palemki – rózgi wierzbowe, gałązki bukszpanu, malin, porzeczek – ozdabiano kwiatkami, mchem, ziołami, kolorowymi piórkami. Zgodnie z pradawnym Polskim zwyczajem powinny one zawierać także gałązkę leszczyny, gdyż to leszczyna miała dać schronienie Świętej Rodzinie. Do strojenia palem nie wolno używać topoli, gdyż to drzewo pozostało niewzruszone na śmieć Chrystusa na krzyżu.

Po poświeceniu palemki biło się nią lekko domowników, by zapewnić im szczęście na cały rok. Połkniecie jednej poświęconej bazi wróżyło zdrowie i bogactwo. Zatknięte za obraz lub włożone do wazonów palemki chroniły mieszkanie przed nieszczęściem i złośliwością sąsiadów.

W tym dniu dzieci rodzin książęcych wręczały palmy królowi polskiemu. Podobnie obdarowywano dostojników prowincjonalnych i szlachtę dworkową. Poświęconą palmą wyganiano tez bydło na pierwsza wiosenna trawę.

Dębowy Chrystus

Z Palmową Niedzielą związany był też staropolski zwyczaj naśladowania wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Polegał on na tym, że jednego z gospodarzy ubierano na wzór Jezusa Chrystusa, wsadzano na osiołka, a następnie wśród radosnych okrzyków i śpiewów prowadzono do drzwi kościoła, gdzie słano mu pod nogi gałązki wierzbowe. Był to zaszczyt nie lada i aby pozostali gospodarze nie zazdrościli wybranemu, w XV wieku zaczęto rzeźbić figurę Chrystusa na osiołku w drewnie dębowym, a następnie najstarsi i najgodniejsi gospodarze wprowadzali ją do kościoła. Tuż za figurą postępowała biedota wiejska, jako że Chrystus ją umiłował.

W XVI wieku Jan Hieronim Dauksza tak pisał „ Z dawien dawna w palmową Niedzielę klasztory w Rzeplitej, plebańskie szkółki a i co niektóre kościoły jak i parafie wystawiają pasyjne widowiska pełne pobożnych wzruszeń i godziwej Chrystusowej nauki…” Dziś także można zobaczyć te pasyjne misteria.

Wielki Tydzień

Wielkanoc aCały Wielki Tydzień upływał w Polsce pod znakiem przygotowań i oczekiwania Wielkiej Niedzieli. Uczestniczono w nabożeństwach niekamieniejących wjazd Chrystusa do Jerozolimy, zapowiadający jego śmierć i Zmartwychwstanie. W tym czasie odwiedzano ubogich i chorych, udzielano wszelakiego wsparcia, wróżono z dni tygodnia. I tak: jaka Wielka Środa – taka będzie wiosna, jaki Czwartek – takie lato, a Wielki Piątek wróżył pogodę na żniwa i wykopki.

Na pamiątkę obmywania nóg przez Chrystusa królowie Polscy obmywali nogi dwunastu starcom, a po obmyciu nóg starców tych sadzano do stołu, a król i dostojnicy im usługiwali. Każdy starzec otrzymywał kompletne ubranie, łyżkę, nóż i widelec (wszystko srebrne), a także ozdobną serwetę, w której złoty dukat był zawiązany.

Świąteczne porządki

Od prawieków przed Wielkanocą robiło się wielkie świąteczne porządki nie tylko po to, by mieszkanie lśniło czystością. Porządki mają także symboliczne znaczenie – wymiatamy z mieszkania zimę, a wraz z nią wszelkie zło i choroby.

Topienie Judasza

Kolejnym ważnym dniem Wielkiego Tygodnia jest Wielka Środa. Młodzież, zwłaszcza chłopcy, topili tego dnia Judasza. Ze słomy i starych ubrań robiono wielka kukłę, którą następnie wleczono na łańcuchach po całej okolicy. Przy drodze ustawiali się gapie, którzy okładali kukłę kijami. Na koniec wrzucano „zdrajcę” do stawu lub bagienka. Gdy kukła nie chciała iść na dno dopychano ja kijami, które następnie łamano i wyrzucano gdyż były nieczyste. Wymierzanej w ten sposób sprawiedliwości stawało się zadość.

Wielki Czwartek

W Wielki Czwartek, kiedy milkły kościelne dzwony, rozlegał się dźwięk kołatek. Obyczaj ten był okazją do urządzania psot. Młodzież biegała po mieście z grzechotkami hałasując, co miało symbolizować wypędzenie Judasza.

Staropolskim zwyczajem w Wielki Czwartek na pamiątkę Wieczerzy Pańskiej jedzono dawniej – Tajnię – postną kolację. Dawniej wielu Polaków po tajni nic już nie jadło aż do wielkanocnego śniadania.

W Wieki czwartek lud także oddawał zgodnie z prasłowiańskim zwyczajem cześć zmarłym. Dlatego też kiedyś Wielki Czwartek nazywano także Wielkanocą Umarłych i palono ognie, by dusze bliskich mogły się przy nich ogrzać. Wiara w przebywanie dusz zmarłych wśród żywych w Wielki Czwartek jest tak silna, że do tej pory nawet w dużych miastach niektórzy nie myją wówczas naczyń, a nawet pozostawiają na nich resztki jedzenia by dusze zmarłych mogły się nimi pożywić. W średniowieczu wierzono także że resztkami jedzenia karmią się także ubożęta i inne skrzaty domowe.

Na pojezierzu mazurskim w części dawnej Jaćwieży w średniowieczu odprawiano w tym dniu także obyczaj Żołny. Chodzono po wsi z długa wicią wierzbową i uderzano nią po dachach domów i obór, a następnie palono ją na uroczysku. Miło to wypędzać złe duchy i chronić przed nieszczęściami.

Wielki Piątek

W Wielki piątek strojono groby Chrystusa, celowali w tym jezuici. Obyczaj ten nakazywał strojenie grobów a także stróżowanie przy nich. Przy grobach straż pełniły specjalne warty żołnierskie, lub z najznakomitszych obywateli, czy gospodarzy, przybranych w polskie mundury, lub paradne stroje. Obchodzono też groby, by przy każdym zmówić krótka modlitwę i złożyć datek na kościół i biednych. W tym dniu wystawiano także w bocznych nawach misy dla biednych, do których wrzucano datek, tak zwany „wdowi grosz”. Niekiedy stawiono też kosze, a wierni składali w nich produkty żywnościowe, by biedni także mogli w dzień zmartwychwstania choć raz dobrze się najeść.

W tym dniu także odbywały się:

Pogrzeb żuru

Ostatnie dwa dni postu były wielkim przygotowaniem do święta. W te dni robiono „pogrzeb żuru” – potrawy spożywanej przez cały post. Kiedy więc zbliżał się czas radości i zabawy, gospodynie wyrzucały nareszcie post, którego symbolem był popiół rozsypywany na polu, po czym tłukły garnczek w którym niosły popiół, a sagany żuru wylewano na ziemię lub zakopywano w ziemi.

Wieszanie śledzia

W równie widowiskowy sposób rozstawano się też ze śledziem – kolejnym symbolem wielkiego postu. Z wielką radością i satysfakcją „wieszano” go, czyli przybijano rybę do drzewa, lub uwiązywano na cienkiej lince do suchej gałęzi nad drogą. W ten sposób karano śledzia za to, że przez sześć niedziel „wyganiał” z jadłospisu mięso.

Na wsiach wierzono, że w tym dniu woda w rzekach ma moc uzdrawiającą wiec w tym dniu przed świtem myto się i kąpano w rzekach. Tego dnia także sadzono drzewa owocowe wierząc, że dobrze się przyjmą i będą owocowały. I coś w tym jest bowiem sadzone w tym dniu drzewa prawie zawsze się przyjmują

W Wielki piątek pieczono także „święcone”, chleb żytni i pszenny, placki z serem, jajeczniki i mazurki. Pracować można było tylko do południa, lecz nie wolno było prząść, tkać, lub skręcać powrozy, by nie nawrzucać panu Jezusowi do ran paździerzy. W piątek też gotowano i barwiono jajka.

Święconka

Wielka Sobota była dniem radosnego oczekiwania. Koniecznie należało tego dnia poświęcić koszyczek lub wielki kosz z jedzeniem. Nie Wielkanoc cmogło w nim zabraknąć baranka (symbolu Chrystusa Zmartwychwstałego), mięsa i wędlin (na znak, że kończy się post). Święcono też chrzan, bo „gorycz męki Pańskiej i śmierci została zwyciężona przez słodycz zmartwychwstania”, masło – oznakę dobrobytu i jajka – symbol narodzenia, sól – znak trwałości. Chleb, znak codziennej strawy i kawałek baby wielkanocnej, jako znaku i symbolu sytości w nadchodzącym roku. Tego dnia święcono też wodę. Święconkę jadło się następnego dnia, po rezurekcji.

Potrawy miały także magiczną moc, zwłaszcza jajko, które jest uważane za remedium przeciwdziałające złym siłom i sól, która konserwuje i oczyszcza, a także powstrzymuje demony. Mazurki, które zapewniają dobrobyt, piecze się w okresie Wielkanocy. Sporządza się je z różnego rodzaju ciast: kruchego, biszkoptowego, makaronikowego, lub marcepanowego i przekłada, lub pokrywa wierzch masami (np. kajmakową, orzechową), marmoladą lub dżemem. Powierzchnię dekoruje się lukrem i zdobi owocami i bakaliami. Mazurki wypieka się w różnych kształtach – owalnych, trójkątnych, kwadratowych. Mazurki, ze względu na bogate dekoracje, często pełnią funkcję ozdobną. Przykrycie ciasta słodką masą ma symbolizować pokonanie przez Chrystusa śmierci i radość ze zmartwychwstania. Baba Wielkanocna to symbol końca postu i znak nadchodzącego okresu sytości.

W Wielką Sobotę także wróżono – dziewczęta liczyły bazie na palemce, wróżąc czy w tym roku wyjdą za mąż. Myły twarz w wodzie, w której gotowały się jajka, wierząc że poprawi to ich urodę.

Wielka Niedziela – dzień radości

W Wielką Niedzielę poranny huk petard i dźwięk dzwonów miały obudzić śpiących w Tatrach rycerzy, poruszyć zatwardziałe serca skąpców i złośliwych sąsiadów. Po rezurekcji zasiadano do świątecznego śniadania. Najpierw dzielono się jajkiem. Na stole nie mogło zabraknąć baby wielkanocnej i dziada, czyli mazurka. Obyczaj nakazywał by skosztować każdej potrawy i by z koszyczka ze święconką nic się nie zmarnowało. I znów znaczenie miały potrawy: biała kiełbasa gotowana lub parzona jedzona koniecznie z chrzanem lub ćwikłą, miała zapewniać dostanie życie i zdrowie, jajko odrodzenie i ciągłość życia, chleb pokarm powszedni.

Lany poniedziałek

Lany poniedziałek, śmigus-dyngus, święto lejka – to zabawa, którą wszyscy doskonałe znamy. Oblewać można było wszystkich i wszędzie. Zmoczone tego dnia panny miały większe szanse na zamążpójście. A jeśli któraś się obraziła – to nieprędko znalazła męża. Wykupić się można było od oblewania pisanką – stąd każda panna starała się, by jej kraszanka była najpiękniejsza. Chłopak, wręczając tego dnia pannie pisankę, dawał jej do zrozumienia, że mu się podoba i że ma w stosunku do niej poważne zamiary.

Wielkanocne jajo

Jajo króluje na wielkanocnym stole. Jest symbolem życia i odrodzenia. Tradycja pisanek i dzielenia się święconym jajkiem sięga daleko w przeszłość. Już starożytni Persowie wiosną dawali swoim bliskim czerwono barwione jaja. Zwyczaj ten przyjęli od nich Grecy i Rzymianie. Rumuńskie przysłowie ludowe mówi: „Jeśli my, chrześcijanie, zaprzestaniemy barwienia jaj na czerwono, wówczas nastąpi koniec świata”. Czerwone pisanki mają ponoć moc magiczną. Odpędzają złe uroki, są symbolem serca i miłości. Zielone to symbol nadziei, brązowe ugotowane w cebuli to symbol harmonii rodzinnej i trwałości związku, a niebieskie mają przypominać niebo, do którego nas zaprasza Chrystus. Fioletowe przypominają o poście i żałobie, a żółte lub białe to symbol odrażającego się życia. Jajko jest formą najbardziej doskonałą. Zawiera wszystkie konieczne dla odżywienia organizmu składniki i jest największą komórką.

Szukanie zajączka lub jajka

Wyrazem wielkanocnej radości całej rodziny po zakończeniu śniadania, może być wspólna zabawa zwana szukaniem zajączka, czyli małej niespodzianki dla każdego, lub jajka z łakociami. Ten zwyczaj świąteczny przywędrował do nas z Ameryki. Natomiast Polskim obyczajem jest zabawa pisankami, czyli uderzanie jedna o drugą, a wygrywa ten, którego jako później się stłucze.

Wszystkim jako redakcja życzymy miłych, zdrowych radosnych i rodzinnych świąt Wielkanocnych.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Zmień wielkość liter
Kontrast