Wicepremier na Salonie

PDF pageEmail pagePrint page

Piechocinski15 kwietnia na Wydziale Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego odbyła się kolejne konferencja w ramach Łódzkiego Salonu Gospodarczego. Prowadząca spotkanie Bożena Ziemniewicz rozpoczęła od powitania gościa honorowego Janusza Piechocińskiego – wicepremiera i ministra gospodarki, prof. Zofię Wysokińską – prorektora ds. współpracy z zagranicą UŁ, prof. Pawła Starostę dziekana Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego oraz pozostałe osoby obecne na sali.

Prof. Zofia Wysokińska przypomniała, że również jest ekonomistką, absolwentką tego najlepszego na UŁ Wydziału i od 15 lat doradcą w Ministerstwie Gospodarki. Prof. Paweł Starosta dodał, że chętnie usłyszy z pierwszej ręki, jaki jest faktyczny stan naszej gospodarki, jakie są jego problemy i zalety.

Premier Janusz Piechociński powiedział, że jest absolwentem i pracownikiem SGH, ale patrzy z podziwem na Łódź, która w niektórych dziedzinach staje się liderem w Polsce i teraz to Łódź trzeba gonić w wielu działaniach, np. bioekonomii i ekologii.

Pod względem zdolności gospodarczych świat szacuje Polaków na drugim miejscu po Korei Południowej, ale brak nam integracji (poza okresami zrywów). U nas dominuje walka i wzajemna konkurencja. Wpływa na to również brak wiadomości o tym, że wokół dzieje się dużo dobrego. Np. jak powiedział premier, przyjechał prosto z Wielunia, gdzie otworzył nową, bardzo nowoczesną odlewnię.

{igallery id=29|cid=193|pid=1|type=category|children=0|addlinks=0|tags=|limit=0}

Niewiele się u nas mówi o współpracy z Japonią, a dzięki niej na 26 typów silników samochodowych produkowanych w Europie, w Polsce produkuje się 16 typów. Jesteśmy europejskim liderem w wytwarzanie urządzeń AGD i audiowizualnych, czwartym producentem mebli. Branża IT rozwija się u nas 2 x szybciej niż w Europie. Polacy w konkursach międzynarodowych przegrywają tylko z informatykami z Brazylii. Na 6 zakładów produkujących LED, w Polsce powstała piąta firma. Technika w ostatnich latach bardzo się zmieniła, np. dziś najwięcej siarki wydobywa się z dymu, a nie z ziemi.

Jesteśmy jedynym krajem unijnym, w którym nie było spadku PKB. W zeszłym roku wzrost sprzedaży w Polsce wyniósł 16%, w W. Brytanii 6%, w Niemczech 2%, a w pozostałych krajach Unii nie wzrósł.

Kiedy wchodziliśmy do Unii mieliśmy 43 tys. przestarzałych Tirów i Niemcy myśleli, że przykryją nas czapką. Dziś mamy 180 tys. i jesteśmy pierwszą potęga transportową w Europie, która przynosi nam największy dochód z usług. Jednak gdy pojawił się kryzys w rolnictwie, to wszystkie gminy wprowadzały najniższe podatki, a gdy mamy kryzys w transporcie, bo wstrzymano eksport do Rosji, to o problemach w transporcie nic się nie mówi.

Przede wszystkim brak nam autorytetów. Sukces osiągamy często przechodząc w narodowy pracoholizm, ale bez zmiany mentalności i prawa nie osiągniemy sukcesu.

Jak powiedział premier, W czasie swojej kadencji, wprowadził 183 ustawy do prawa europejskiego.

Polska jako jeden z niewielu krajów Europy widzi wspólny interes gospodarczy Unii. Przed nami jest 5 minut w historii do 2020 r. Mamy przedsiębiorców i dlatego prognozy mówią, że w 2050 r. będziemy trzecią gospodarką Unii.

Kiedyś student zapytał, dlaczego 20 lat po wejściu do Unii zarabiamy połowę tego co Niemcy? A dlaczego słabo piszemy maturę i idziemy na studia tam, gdzie chcą nas przyjąć i na studiach jesteśmy bierni, nie wchodzimy do samorządów, nie idziemy na staże? A potem pytamy, kiedy będziemy konsumowali? Co dziesiąty Europejczyk jest Polakiem. Mamy tylu studentów, ile liczy cała Słowenia. I trzeba długo zachowywać aktywność. Najstarszy polski menadżer skończył wczoraj 100 lat i prowadzi biznes dalej z dobrym skutkiem.

Premier zwrócił się do grupy, która się pogubiła w ciągu ostatnich 25 lat, do inteligencji: „Inteligencjo wróć” do starej aktywności. Z dobrem jest trudniej, bo trzeba go pielęgnować, dzielić się nim i przekazywać dalej.

Mamy na pieńku z energetyką niemiecką. Cena 1 MW z farmy wiatrowej wynosi 200 euro (800 zł), a nadwyżki sprzedają Holandii po 48 euro. Amerykańska gospodarka ma tańszą energię, która będzie taniała jeszcze bardziej i dlatego zaczęła wysysać gospodarki do siebie. My postawimy na fotowoltaikę, ale gdy będzie polska z grafeniu, lub z polskiej miedzi.

Pojawiają się nowe potęgi gospodarcze, które coraz agresywniej eksportem wchodzą na światowy rynek. Konkurencja będzie się coraz bardziej nasilać. Wielkie koncerny amerykańskie już są w Europie, a nasze średnie i małe przedsiębiorstwa do Ameryki nie wejdą. Trzeba integrować rynek europejski i chronić granice przed importem z zewnątrz, nie zawsze zdrowym. Tylko jak to wpisać do ustawy i kogo chronić?

Import rozliczamy w $ i mamy duży deficyt w handlu z Chinami. W Chinach pracownik zarabia średnio ok. 400 $ i kończy się okres taniej siły roboczej. Z Algierią podwoiliśmy obrót i w tym roku też go podwoiliśmy.

Jak wysłaliśmy mleko do Rosji przez Białoruś, to gazety zaraz to roztrąbiły, a trzeba to było zrobić po cichu. Teraz na szczęście wzrósł obrót z Chorwacją i Słowacją.

Dziś podział to nie jest stara i nowa Unia. W Słowenii np. mieli dobrą gospodarkę. Weszli do Unii z zaokrągleniem Euro w dół. Ich gospodarka oparła się na eksporcie do 3 sąsiadach. W kryzysie skończył się eksport, PKD spadł do minus 10% i wyprzedali prawie całą gospodarkę.

Pożytki dzielą się nierówno. Z wykupu zadłużeń najlepiej wyszła gospodarka Niemiec i Polski (a jeszcze lepiej Chin), a nie te kraje, które wywalczyły dopłacanie do ich zadłużenia.

Gospodarkę Unii trzeba jednak koniecznie uwolnić. Ile zapłaciliśmy za ISSO i inne certyfikaty bogatym krajom, które niewiele nam dały. Potrzebny jest wielki program deregulacji.

Na koniec premier zwrócił się z apelem: „Inteligencjo wracaj”

oraz do młodych: „Musicie być jeszcze lepsi niż my, bo konkurencja wzrosła” -.

I zakończył stwierdzeniem, że chce zrobić to samo, co Niemcy, tylko taniej, szybciej, lepiej i bez ich błędów.

Następnie rozpoczęła się sesja pytań.

Pierwsze zadała prof. Zofia Wysokińska : „W 2015 r. gospodarka stanie, czy ruszy rozwój?

Nasza gospodarka miałaby 4%, gdyby nie to, co stało sie na Ukrainie. W 2015 r. gospodarka Ukrainy stanie. Zniszczono 10 % przemysłu, a 25 % poniosło bardzo poważne straty.

Dla Polski ten rok będzie dobry. Ustaliliśmy co jest złe i zabezpieczyliśmy się przed wężem walutowym, dlatego nie było skoku na złotówką (forint chodził do ściany do ściany). III akcja wspierania słabnącej koniunktury Unii przyniosła nam bardzo duże korzyści. Mamy najmłodsze, świeżo wyremontowane piece hutnicze, odlewnie i koksownie w Polsce. Zbito ceną węgla 110 $ za tonę. Gdy ta cena utrzyma się przez 2 lata, padną wszystkie kopalnie węgla bez dotacji. Nie wytrzymają kosztów z kopalniami odkrywkowymi. Obecnie czekamy, czy w Australii będzie susza, bo wówczas nie będą mieli nadwyżki wydobycia.

Trzeba popierać sprzedaż PESA, która ma problemy z niemieckimi normami. Nasza gospodarka wymaga coraz mniej regulacji, a coraz więcej schodzenia do bezpośrednich działań wspierających i promujących naszych przedsiębiorców.

Zostaje też pytanie: mamy rozpraszać środki na badania, czy najpierw stawiamy na wspieranie badań dających prawdopodobnie największe i najszybsze osiągnięcia? Trzeba nie tylko coś wynaleźć, ale mieć gospodarkę, która ten wynalazek może przejąć, przerobić i sprzedać.

Michał Haze z ŁIPN zauważył, że główny problem naszych przedsiębiorców nie jest wysokość podatków, ale prawo podatkowe: przeregulowane, niespójne, pozwalające urzędnikom bezkarnie rozwalić niemal każdą firmę. Kiedy rząd uporządkuje te przepisy?

Problem z prawem jest duży. Również dotyczy przetargów. Gdy wójt nie weźmie brakoroba, który jest najtańszy, ale spaprał pracę w sąsiedniej gminie, to radni piszą donosy. A przedsiębiorcy też nie negocjują ze sobą, stąd olbrzymia ilość spraw sądowych. A przecież czas kosztuje i wiele spraw można załatwić polubownie.

Czasem można coś wymusić na urzędnikach. Np. kazał skontrolować każdy kontener pod kontem fitosanitarnym w 24 h. Były duże opory, ale 3 m-ce system działa i nie ma skarg.

Padło też pytanie o wyprowadzanie małych i średnich firm do Anglii.

Co proponować np. w produkcji energetycznej? Koszt przerzucić na producenta, czy konsumenta? Uruchomiono StartAP, strefy dostały przepisy dla aniołów biznesu i pieniądze będą inwestowane w strefę. Ale jeżeli produkcja w strefie ma ulgi i jest tańsza, np. piekarnia produkuje taniej, to jak analizować zakłócania konkurencji: w strefach narodowych, czy regionalnych? Obecne przepisy pozwalają na tworzenie strefy na gruntach prywatnych. Premier chce je uruchamiać na podstawie tych nowych przepisów w powiatach, gdzie upadł przemysł.

Istnieje 1,5 mln przedsiębiorstw (właściwie mamy 300 tys., bo 1,2 mln to śmieciówki, np. firmy samozatrudniające). Trzeba intensywniej wprowadzać mniejsze firmy na rynki europejskie. Po zamknięciu granicy z Rosją utraciliśmy 10 tys. małych firm eksportowych. Jeśli eksport ruszy, przejmą go inne firmy, ale część już się nie podniesie. Dlatego trzeba starać się zadaniować procesy eksportowe.

Pani rektor dodała, że trzeba promować naszych absolwentów za granicą. Zwróciła się też z apelem do przedsiębiorców: pieniądze na innowacje są w 50% dla uczelni i 50% dla przedsiębiorców. Jedni nie zostaną bez drugich. Trzeba współpracować.

Trzeba większej otwartości miejscowej przedsiębiorczości. Potrzebne są praktyki i staże. Trzeba sieć jeżeli chce się zbierać. Chodzi też o to, aby absolwenci z zagranicy wracali do swoich krajów i mogli zarabiać na podstawie znajomości polskiej gospodarki.

Padło też pytanie, dlaczego rząd nie zmuszał banków do przewalutowania franków?

130 mld franków wymieniło na dolary 2 przedsiębiorców ze wschodu. Doszły jeszcze firmy tracące na taniej ropie. Bank uwolnił franka, aby Szwajcaria mogła eksportować. Polska nie interweniowała, aby uspokoić zawirowanie frankowe.

Stabilna waluta jest bardzo ważna, np. Ptak od 1,5 roku prowadzi sprzedaż internetową do USA i w tym roku sprzedaż się podwoiła.

Spotkanie premier Piechociński zakończył stwierdzeniem, że obecnie najważniejszym wyzwaniem jest maksymalne otwarcie wspólnego rynek Unii, ale jednocześnie ochrona przed krajami zewnętrznymi, takimi jak USA, Turcja, Chiny. Trzeba też stanąć na głowie, aby nowe środki zostały wydane szybko i na wzrost konkurencyjności.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij