Vinlandia,

PDF pageEmail pagePrint page

Vinlandia,

czyli kto odkrył Amerykę i czy bywali tam Polacy

Od ponad stu lat toczy się dyskusja, kto pierwszy odkrył Amerykę: Wikingowie czy Kolumb? Archeologowie i historycy, jako naukowcy, wolą z reguły zamiatać pod dywan niewygodne fakty, nie pasujące do ogólnie przyjętej teorii, niż przyznać się, że dana teoria jest błędna lub ma luki.

Najwcześniejszą datę odnoszoną do odkrycia przez Normanów Vinlandii znajdujemy w dziele Adama Bremeńskiego, które powstało ok. 1070 r. Badania historyczne ujawniły ostatnio, że była to w istocie wyspa odkryta przez Brjaniego Hieriolfssona w 985 lub 986 r. W 1001 lub 1002 r. Leif Eiriksson dowodził wyprawą mającą na celu ponowne odkrycie tej krainy. Po 1024 r. nazwa Winlandii nie figuruje już w sagach islandzkich. Ponad sto lat później Eirik Gnupsson, biskup Grenlandii, odwiedził Nowy Świat, według kronik islandzkich dwukrotnie w 1117 i 1121 roku.

Kontrowersję budzi również mapą Vinladi, ukazującą Amerykę Północą sprzed wyprawy Kolumba. Brak wcześniejszych informacji o jej istnieniu oraz tajemnicze okoliczności jej pojawienia się, wywołały spekulacje, że jest fałszywką.

Wyjaśnić należy, że mapa powstała około 1440 roku na zamówienie sądu kościelnego w Bazylei. W XVIII wieku trafiła do Austrii, gdzie w okresie II wojny światowej zrabowali ja hitlerowcy. Niezwykła mapa trafiła następnie do rąk szwajcarskiego handlarza, który 1957 roku usiłował sprzedać ją British Museum. Do transakcji jednak nie doszło. Ostatecznie mapa została zakupiona przez Paula Mellona, który podarował ją swojej macierzystej uczelni – Yale University. W 1965 roku uroczyście ogłoszono jej istnienie.

Pomimo, że badania radiowęglowe pergaminu oraz atrament wskazywały na XV-to wieczne pochodzenie mapy, Kristen Seaver badaczka z Norwegii stwierdziła, że mapę w połowie lat trzydziestych XX wieku sfabrykował austriacki jezuita Joseph  Fischer. Głównymi dowodami na fałszerstwo mapy miały być: zawartość anatazu, który pojawił się w atramencie dopiero w XX wieku, pokazanie Grenlandii jako wyspy, a opłynąć ją miano dopiero w XIX wieku oraz brak informacji w Europie o odkryciu Ameryki przed wyprawą  Kolumba.

Mapa była badana przez ostatnie pięć lat przez specjalistów ze Szkoły Konserwacji Zabytków Królewskiej Duńskiej Akademii Sztuk Pięknych. I podczas żadnego z przeprowadzonych testów nie natrafiono na najmniejszy ślad fałszerstwa. Budzący przez lata wątpliwości atrament użyty do narysowania mapy, w którym znaleziono ślady anatazu, czyli polimorficznej odmiany dwutlenku tytanu, uznano za autentyczny atrament z XV wieku. Okazało się jednak, że anataz występuje w licznych średniowiecznych księgach, gdyż do atramentu dostał się z piasku, którym posypywano mokry atrament, by go wysuszyć.

Mapa przedstawia Grenlandię oraz leżącą od niej na zachód wyspę Vinlandię. To obecna Nowa Funlandia, na którą około 1000 roku dotarli wikingowie pod wodzą Leifa Erikssona. Duńscy badacze potwierdzili, że mapa pokazująca Amerykę Północą sprzed wyprawy Kolumba jest autentyczna, a kontynent był znany nie tylko Wikingom, ale również innym mieszkańcom Europy.

 I tu dochodzimy do śladu Polskiego. Mało kto wie, że znany literat-marynista, Jerzy Pertek (1920-1989), wyszukał w starej kronice duńskiej, iż pierwsi Polacy na Islandii byli już w X wieku. Byli to dwaj rycerze polscy: Wyzdarwoda i Tyrker. Wchodzili w skład orszaku córki polskiego księcia Mieszka I – Świętosławy – Sygrydy (967-1014), gdy wychodziła za mąż. Najpierw za króla Szwecji Eryka Zwycięskiego, a następnie (jako wdowa) za króla duńskiego Swena I Widłobrodego.

W Kopenhadze rycerze zapoznali się z głośnym wówczas obieżyświatem Erykiem Rudym, z którym wybrali się do Islandii. Po jakimś czasie opuścili Islandię, udając się na Grenlandię, gdzie mieli osiedlić się na stałe. Ale to nie koniec historii. Otóż jeden z tych rycerzy miał uczestniczyć w wyprawie, która dotarła do Ameryki.

Sto lat później, około 1120 roku, na dwór Piotra Włostowica w Ołbinie docierają dwaj rycerze. Jeden jest rycerzem frankońskim, drugi polskim zawołania Głauboz. Składają oni relacje o wyprawie do Ziemi Świętej oraz opłynięciu Zielonej Wyspy na północy przy pomocy tam osiadłych wikingów. Relacja ta była przechowywana w opactwie św. Wincentego na Ołbinie we Wrocławiu i uległa zniszczeniu około 1529 roku podczas rozbiórki opactwa. Tak więc Grenlandię opływano od północy już w XII wieku.

Za panowania księcia  Barnima I Dobrego podjęto wyprawy po dorsza aż na północny Atlantyk i w okolice Nowej Funlandii przy udziale pilotów wikińskich. Trzecia wyprawa wiozła także osadników, których wysadziła w okolicach dzisiejszego Red Bay. XVI wieczna kopia opisu tej wyprawy była przechowywana w Szczecinie i w 1945 roku zaginęła, lub została ukryta przez Niemców. Fotokopie tych dokumentów były przechowywane w zamku w Radomierzycach i podobno sam Piotr Jaroszewicz mógł się z nim.

Podsumowując można rzecz, że wiedza o kontynencie amerykańskim była znana w Europie Północnej co najmniej dwieście lat przed wyprawą Kolumba i nazywany był Vinlandią.

 Historycznie cała Europa Północna, w szczególności Hanza, była zainteresowana pozyskaniem dorsza, ale król Norwegii zazdrośnie bronił dostępu obcym kupcom do Islandii.

Nie tylko królowie Danii i Portugalii organizowali tajne wyprawy w poszukiwaniu zysków na zachodzie (wyprawa Didrika Pinninga i Joannesa Scolvusa, którzy byli tylko wykonawcami poleceń władców). Również rybacy fryzyjscy, bretońscy, walijscy, asturyjscy i słowiańscy od dawna pływali tam na wielką ławicę koło Labradoru. I było to ponad sto lat wcześniej niż pierwszy rejs Kolumba. W XVIII wieku Łomonosow opisał, że istniały nieźle zorganizowane grupy przemytnicze, które operowały na Północnym Atlantyku i działały przeciwko królestwu Norwegii i już w XIV wieku w okolice Ameryki Północnej dotarli także żeglarze Rosyjscy.

Około 1218 roku w Polsce pojawiają się Templariusze sprowadzeni przez Henryka Brodatego. Powstaje Komandoria Templariuszy w Chwarszczanach, zajmująca płaskie wzniesienie w kształcie elipsy w historycznej ziemi kostrzyńskiej. Od zachodu przylegała do rzeki Myśli, z pozostałych stron otoczona była stumetrowym pasem moczarów. Miejsce to było z natury swej obronne i poza miesiącami zimowymi gwarantowało bezpieczeństwo,. Nadanie obejmowało również tysiąc łanów ziemi z ośrodkiem w Chwarszczanach. Templariusze chwarszczańscy pochodzili z nieokreślonej komandorii zakonnej w prowincji niemieckiej, być może z Tempelhof, znajdującego się obecnie w granicach administracyjnych Berlina. Przyczyną tak poważnego nadania były względy dewocyjne, dążenie do zabezpieczenia pogranicza przed wrogimi atakami oraz zagospodarowanie terenu na prawie niemieckim. Fundacja została potwierdzona jeszcze w tym samym roku przez biskupa lubuskiego Wawrzyńca, a w rok później przez papieża.

W 1234 roku książę szczeciński Barnim I Mądry przekazał templariuszom chwarszczańskim dwieście łanów ziemi z ośrodkiem w Dargomyślu. W 1241 roku templariusze otrzymali ponadto z fundacji śląskiego możnowładcy Piotra Własta wsie Lubno (obecnie zaginiona) i Oborzany. Było to, jak należy przypuszczać, zadośćuczynienie startom poniesionym przez zakon templariuszy podczas bitwy z Mongołami pod Legnicą.

Polscy templariusze zajmowali się nie tylko uprawą ziemi, ale także kontaktami zagranicznymi i wyprawami handlowymi. Opisy kontynentu – wyspy za Grenlandią, były znane polskim Templariuszom już w XIII i na początku XIV wieku. W Polsce została przez nich sporządzona mapa, ukazująca zarysy brzegów Ameryki. Mogła ona stanowić pierwowzór słynnej mapy, tak zwanej „Węgierskiej Mapy Vinladii”, przechowywanej obecnie w Bibliotece Narodowej im. Szechenyi w Budapeszcie. Jako ciekawostkę możemy podąć, że na owej mapie na wybrzeżu Grenlandii i Ameryki w czterech miejscach zamieszczono słowo ‘york’, co oznacza port lub osiedle.

Rozbicie dzielnicowe, najazd Mongołów i walki z krzyżakami oraz naporem niemieckim uniemożliwiły polskim władcom należyte wykorzystanie tych odkryć, choć o nich wiedzieli. W 1309 roku sam Władysław Łokietek otrzymał od polskich templariuszy mapę wskazującą drogę do Vinlandii i planował wysłanie tam kogi z polskim żeglarzami, lecz brak środków i przedwczesna śmierć władcy uniemożliwiły wykonanie tego zamysłu.

Wielu polskich żeglarzy uczestniczyło w tych wyprawach, poczynając od X wieku, a kończąc na Janie z Kolna w wieku XV, m.in.:

  • Piotr Włostowic (zwany też Włast lub Włost) oraz później Duninem (tj. Duńczykiem) herbu Łabędź (ur. ok. 1080, zm. 1153) – możnowładca śląski z rodu Łabędziów, od 1117 roku palatyn Bolesława Krzywoustego. Wywodził się z dawnego rodu książąt śląskich, na co wskazuje umiejscowienie jego włości w takich miejscach, jak wyspa Piasek we Wrocławiu oraz ziemie wokół góry Ślęży. Główną siedzibą Piotra Włostowica był Ołbin, którego nazwa pochodzi od imienia Albin. Miał brata Bogusława, w którego włościach był lewy brzeg Odry.
  • Jan z Kolna, Michal Kapron, Michalous Kapronus, Jan Szkolny, z łaciny Johannes Scolvus/Scolnus/Scolus (ur. około 1435roku, zm. około 1484 roku) – polski żeglarz, który dotarł – jako sternik Dietricha Pininga do Ameryki przed Kolumbem. Służył u duńskiego króla Christiana I Oldenburga. W 1476 roku Jan dotarł do wybrzeży Labradoru. Następnie ekspedycja penetrowała okolice dzisiejszego Bostonu.

Marek Sandomierski

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij