Tradycje Wielkanocne

PDF pageEmail pagePrint page

W dawnych czasach Święta Wielkiej Nocy rozpoczynały się już na miesiąc przed Wielkim tygodniem. Pastusi i oborowi oglądali bydło, trzodę i drób, wybierając sztuki przeznaczone na święta. Z pobliskiej parafii przybywał kwestor by odebrać przeznaczone dla kościoła sztuki. Na tydzień przed Niedzielą Palmową służba pod nadzorem Pani Domu dokładnie sprzątała cały dwór. W Niedzielę Palmową cała rodzina udawała się do kościoła. Panie ubrane w odświętne sukienki, panowie w odświętnych frakach.

 

 

Po powrocie do dworu szykowano świąteczny obiad, rosół drobiowy oraz pieczone kurczaki z szafranem. Po obiedzie panowie pijali kieliszek czystej wódki, natomiast panie herbatę. Był to jedyny nie postny obiad w trakcie sześciotygodniowego wielkiego postu.

 

Na pamiątkę wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy, obchodzono uroczyście przez chrześcijan Niedzielę, z którą w Kościele Katolickim wiąże się zwyczaj święcenia palm, znany w Polsce od średniowiecza. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowywano z witek wierzbowych z dorodnymi kotkami, które w symbolice kościoła są znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy, przystrajano borówkami, bukszpanem oraz wilczym pazurem (widłak). Obok wierzby używano również gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano bukszpan, barwinek, borówki, cisy, widłaki. Chłopskie palmy przystrajane były także dorodnymi kłosami zboża, ozdobnymi trawami i papierowymi kwiatami z karbowanej bibułki. Zwyczajowa palma wielkanocna, lub zastępująca ją gałązka wierzbowa, to tradycyjny symbol Niedzieli Palmowej. Starano się zarówno na wsi jak i we dworze, by palma była jak najdorodniejsza, bo im większa, im piękniejsza to w danym roku zbiory będą lepsze.

 

Na wsi szykowano też inne palmy tak zwane palmy wileńskie. Niewielkich rozmiarów, misternie uplecione z suszonych kwiatów, mchów i traw.

 

Poświęcone palmy stawiono na honorowym miejscu, bo zgodnie z niepamiętnym zwyczajem to nimi wyganiano bydło na pierwszy wiosenny wypas. Z palmami wielkanocnymi wiązało się wiele ludowych wierzeń, zwyczajów i obyczajów:

 

Po pierwsze poświęcona palma chroniła ludzi, zwierzęta, domy, pola przed czarami, ogniem i wszelkim złem; połykanie bazi miało zapobiegać bólom gardła i głowy, a sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół uważając miały moc uzdrawiającą; bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę miały zapewniać urodzaj i dostatek, dodane do paszy dla krów miały powodować, ich mleczność i zdrowie, a źrebnym klaczom dawać piękne źrebaki.

 

Po drugie krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię, jak uważali włościanie, broniły pola przed gradobiciem i burzami; poświęcone palmy wystawiano podczas burzy w oknie by chroniły dom przed piorunem,

 

Po trzecie poświęconą palmą należało pokropić rodzinę, co zabezpieczało ją przed chorobami i głodem; uderzenie dzieci witką z palmy zapewniało zdrowie; sama zaś wysoka palma przynosiła jej twórcy długie i szczęśliwe życie oraz sprawiała, że dzieci były dorodne.

 

W Wielką Sobotę w kościele parafialnym palono palmy, a popiół z nich był używany w następnym roku w środę popielcową. Ksiądz znaczył wiernym głowy popiołem zrobionym z tych palm.

 

W poniedziałek na wsi zaczynano szykować ozdoby wielkanocne, najczęściej były to kogutki z bibułki czy barwionej wełny, wypiekane baranki z chleba oraz śledzie wycinane z tektury.

 

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij