Rewolucja śmieciowa

PDF pageEmail pagePrint page

Wiele miast, między innymi Warszawa, boi się tzw. ustawy śmieciowej i chce ją wprowadzić bez przeprowadzenia na ten temat jakichkolwiek konsultacji społecznych. Inowrocław zaskarżył ją nawet do Trybunału Konstytucyjnego. W Łodzi konsultacje zostały przeprowadzone wzorowo. Wiem, bo sam brałem w nich udział. Czym zakończyły się te negocjacje, jaki przyjęto system zbierania, wywozu i zagospodarowania śmieci i surowców wtórnych. Jakie Łódź zastosuje opłaty?

 

Dla większości ludzi najistotniejsze są opłaty, zwłaszcza, że media skupiały się wyłącznie na nich, a nie na segregacji odpadów i składowaniu pozostałości.

Pomimo proponowania przez Zarząd Miasta najniższych cen wywozu śmieci spośród dużych miast (18,12 za segregowane i 36 zł za nieposegregowane), wielu ludzi skarżyło się, że będą musieli płacić czterokrotnie więcej niż dotychczas. Po negocjacjach obniżono je do granicy możliwości, jaka wynika z analizy kosztów wywozu masy śmieci wywożonej w ostatnich latach, trasy przewozu , budowy punktów selektywnej zbiórki, kosztów utylizacji. Cena będzie wynosiła 12,69 za posegregowane i 16,50 za nieposegregowane. Selekcja przewiduje podział na surowce mokre – bio, pozostałe surowce i śmieci. Mogą być jeszcze wystawiane pojemniki na szkło. Deklarację o segregacji składa właściciel nieruchomości: właściciel domku jednorodzinnego, Zarząd Nieruchomości lub prezes Spółdzielni Mieszkaniowej. Oczywiście sama deklaracja nie wystarczy. Firmy wywozowe będą sprawdzały, czy naprawdę segregujemy surowce. Przyłapani będą płacili wyższe opłaty.

Czy takie ceny utrzymają się w przyszłych latach?

To będzie na pewno trudne. Koszty wywozu obliczono dzieląc przewidywane koszty przez wszystkich mieszkańców miasta, a 100% spłata jest mało prawdopodobna. Raczej utrzyma się ona na poziomie płacenia czynszu za mieszkania. Różnicę będą musieli dopłacać pozostali. Z podwyżek za wywóz śmieci, czy z podatku?

Istnieje też drugie zagrożenie. Zgodnie z dyrektywami unijnymi w tym roku będziemy usieli odzyskać i poddać recyklingowi 12% surowców wtórnych. Na 290 tyś. ton, jakie rocznie produkuje nasze miasto, to prawie 35 tyś. ton. Na razie, bo ilość koniecznych do odzysku surowców będzie systematycznie rosła.

Jeżeli nie uzyskamy takich wyników w recyklingu, miasto (czyli wszyscy) będziemy musieli zapłacić kary, które przełożą się na wyższe koszty wywozu odebranych odpadków. Niewielka, czterozłotowa premia za segregację wydaje się mało motywująca. Dlatego w celu ratowania kosztów, do sortowni oprócz surowców pochodzących z segregacji, będą też trafiały nieposegregowane śmieci. Jak bardzo trzeba współczuć pracownikom sortowni? Łatwo to sobie wyobrazić przechodząc latem koło pojemnika na śmieci.

Oprócz surowców odzyskiwanych w sortowni, recyklingowi poddawane są odpady organiczne z parków i terenów zielonych. Po wstępnym naturalnym podgrzaniu (po zainicjowaniu procesu), odparowaniu wody i zmniejszeniu objętości, półprodukt przewozi się na pryzmy do wysokotemperaturowego kompostowania, który przetwarza „śmieci” na wysokoazotowy i bogaty w makro i mikroelementy nawóz organiczny.

Aby prawie całkowicie zrezygnować ze składowania śmieci będziemy musieli poczekać do 2017-18 roku, kiedy zostanie wybudowania spalarnia. W każdej sytuacji najważniejsza pozostanie zawsze segregacja. Dlatego w najbliższych dniach ukaże się Zarządzen Pani Prezydent i o Powołaniu Komisji na wybór organizacji pozarządowej, która przeprowadzi kampanię informacyjno-edukacyjna całego systemu gospodarowania odpadami.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij