Przestępstwa przeciwko osobom 55+

PDF pageEmail pagePrint page

50W bibliotece Łódź-Śródmieście, przy ul. Andrzeja 14 Towarzystwo Aktywizacji Kreatywnej zorganizowało w czwartek trzeciego grudnia spotkanie z adwokat Marią Janik zatytułowane „przestępstwa popełniane przeciwko osobom po 55 roku życia”.

Pani mecenas rozpoczęła od stwierdzenia, że nie widzi różnicy związanej z wiekiem, a co najwyżej z cechami charakteru, np. naiwność czy nadmierne zaufanie. Przestępstwa są takie same dla wszystkich, a co najwyżej mają być cechy charakterystyczne, których wyznacznikiem jest wiek, takie jak:

  • trzymanie w domu, a nie w banku, pieniędzy i precjozów
  • dostarczanie emerytur przez listonosza, a nie na konto

Osoby starsze bywają obserwowane, gdyż nie nadążają za nowoczesnością i brakuje im wiedzy, jak się chronić przed nowymi zagrożeniami.

{igallery id=2838|cid=309|pid=1|type=category|children=0|addlinks=0|tags=|limit=0}

Najczęściej osoby starsze spotykają się z:

  1. Oszustwem – to forma przestępstwa najtrudniejsze do udowodnienia. Trzeba wiedzieć, że karze podlega czyn, zarówno, gdy zabrał pieniądze, jak i gdy tylko miał taki zamiar. Najczęściej oszuści posługują się metodą:
  2. Na wnuczka – Dzwoni telefon, odzywa się głos „babia” i czeka na reakcję. Babcia często pyta, „czy to Ty …” i tu pada imię. I oszust już imię zna. Potem opowiada jakąś dramatyczną historię i pyta, czy babcia pomoże? Czasami dopiero po drugim telefonie, mówi o co chodzi. I dodaje „tylko nie mów mamie” – bo w ten sposób buduje napięcie. Jeżeli babcia mówi, że nie ma pieniędzy, to dodaje „a przecież masz złoty pierścionek” i prosi, aby go zastawić tylko na chwilę. A która babcia nie ma pierścionka. Mówi też, że „przyjdzie kolega, bo ja tu muszę siedzieć i będzie miał telefon, z którego dzwoni” (do „wnuczka”). Czasami dla uwiarygodnienia zostawia nawet ten telefon. Najostrzejszą jednak formą oszustwa, z jaką można się spotkać, jest żądanie okupu za porwanego wnuczka.
  3. Na urzędnika – Oszust przychodzi i proponuje załatwienie dotacji z Unii dla 60+, np. 50 000 zł, ale warunkiem jest stworzenie biznesplanu i wkład własny 10 000 zł. Czasami są to mniejsze sumy, np. zaliczka 400 zł. Taką sumę wyciąga się z szuflady, daje oszustowi, a on po pewnym czasie prosi o herbatę. Kiedy babcia wraca z kuchni nie ma nikogo, a szuflada pusta. Często oszuści przychodzą dobrze przygotowani do rozmowy. Przyszedł pan, który powiedział, że jest z ZUS-u. Przyszedł pomóc w napisaniu wniosku o odszkodowanie za pobytu w obozie pracy i prosi o 1200 zł na koszty. Zobaczył gdzie pieniądze i zabrał wszystko.
  4. Na specjalistę – np. gazownik, albo kominiarz. Nie wszyscy sprawdzają, czy administracja wywiesiła informację o takiej wizycie. Również tu stosują metodę „na policjanta”, czyli zmodyfikowaną metodę „na wnuczka”. Dzwoni ktoś podający się za wnuczka. Za chwilę drugi telefon rzekomo z policji, informujący że przed chwilą dzwonił oszust, którego policjanci namierzają i prosi o przekazanie oszustowi pieniędzy, tak jak chciał, aby mogli go złapać na gorącym uczynku. Zapewniają, że pieniądze są bezpieczne, bo cały czas obserwowane i po akcji zostaną zwrócone. Proponują nawet zadzwonienie od razu na 997, aby to potwierdzili. Pewnemu panu z Lublina taki telefon wydał się bardzo podejrzany i natychmiast zadzwonił na 997. W tym zdenerwowaniu przed wybraniem numeru nie rozłączył się i dalej rozmawiał ze sprawcą. Podłożył 70 tys. w altanie w parku i jak opowiadał później, zauważył tylko jak ktoś bardzo szybko przebiegł obok, złapał pieniądze i zniknął w oddali.
  5. Znęcanie się bliższych, młodszych członków rodziny, lub opiekuna w ośrodku, w którym przebywa osoba starsza.
  6. Kradzież, czasami powiązana z napadem, np. wyrywaniem przedmiotów, co czasami kończy się uszkodzeniami ciała: zwichnięciami kończyn, zadrapaniami.

Jeżeli kogoś spotka takie nieszczęście, nie należy wstydzić się i machać ręką, że to mała kwota, bo tacy ludzie obchodzą bardzo wielu ludzi i suma ich przestępstw jest bardzo duża.

Jeżeli na komendzie mówią, że z jakichś powodów nie można pomóc, trzeba wysłać zawiadomienie listem poleconym na policję, lub do prokuratury. Nie trzeba nazwać przestępstwa (cywilnoprawne czy przestępstwo karne), tylko je opisać. Gdy w ciągu trzech miesięcy nie otrzymamy odpowiedzi, trzeba napisać do komendanta posterunku lub wyższej prokuratury niż ta, do której pisaliśmy. I w razie odrzucenia naszej skargi przysługuje nam odwołanie do sądu.

Gdy składamy skargę na komendzie, trzeba przeczytać uprawnienia jakie mamy w postępowaniu zanim podpiszemy, że zapoznaliśmy się z nimi. Jeżeli uważamy, że to zbyt długi tekst, to chociaż przeczytajmy go w domu.

Nie zaniżajmy wartości skradzionych lub wyłudzonych rzeczy „bo zużyte”, „telefon był kupiony za złotówkę”. Przestępstwo jest wtedy, gdy wartość przedmiotów przekracza 1/4 minimalnej pensji (437 zł w tym roku). Wyceniajmy straty uszkodzenia ciała itp. gdyż przy zgłoszeniu niższej wartości jest to wykroczenie, które nie podlega wpisowi do akt i jego poszukiwanie nie przedawnienia się po 2 latach.

Należy czytać protokół zgłoszenie napisane przez policjanta, gdyż na rozprawie już nie pamiętamy tak dokładnie przebiegu zdarzeń, a te szczegóły są podchwytywane przez adwokata oskarżonego i wykorzystywane na jego korzyść.

Aby nabyć status strony, który pozwala pytać świadków, składać odwołanie, trzeba zgłosić to do momentu rozpoczęcia przewodu sądowego. Trzeba napisać o bycie oskarżycielem posiłkowym, lub najpóźniej na sali sądowej zaraz po wejściu na nią, a przed odczytaniem przez prokuratora aktu oskarżenia. Wówczas nabywa się prawa apelacyjne równe ze sprawcą, które należy potem wykorzystywać, np. pójść na rozprawę drugiej instancji i powiedzieć „wyrok był słuszny i powinien być utrzymany”.

Na rozprawie głównej (do końca pierwszej instancji) można zgłaszać wniosek o zwrot poniesionych strat i o zadośćuczynienie. Zgłasza się tak jak w postępowaniu cywilnym, ale nie ponosi się kosztów zgłoszenia. Sąd karny z reguły orzeka tylko częściowy zwrot strat, ale wyrok jest szybszy, bo sąd cywilny czeka na wyrok karnego. A do cywilnego można zwrócić się o odzyskanie pozostałej części roszczeń.

Nie należy krytykować warunkowego zawieszenia wykonania kary i mówić, że sprawca nie został ukarany, bo nadal chodzi na wolności. Trzeba to właściwie wykorzystać, np. jeżeli wyrok mówi o dwóch latach zawieszenia i występuje się dodatkowo o naprawę, przeproszenie, zakaz zbliżania się, to należy występować o ich realizację w ciągu roku. Jeżeli sprawca tego nie wykona, należy niezwłocznie powiadomić sąd, który może wówczas rozważyć odwieszanie kary. A to działa na sprawcę bardzo motywująco. Trzeba więc domagać się dłuższych „zawiasów”.

Jest dużo fundacji, które pomagają w trudnych sprawach prawnych, ale jest to informacja wstępna i bardzo ogólna. Gdy dojdzie do procesu lepiej mieć adwokata, bo każdy sprawa wymaga innego wsparcia. Można samemu ustanowić pełnomocnika lub w uzasadnionych przypadkach otrzymać z urzędu.

Jeszcze na koniec krótka informacja. W sprawach dotyczących podrabiania dokumentów lub narkotyków nie ma osoby pokrzywdzonej. Są to sprawy przeciwko.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Zmień wielkość liter
Kontrast