Niepełnosprawna kiełbasa wyborcza

PDF pageEmail pagePrint page

Świat stale się zmienia i organizmy, które na nim żyją muszą się do tego przystosowywać. Przyroda wymyśliła na to sposób. Błędy genetyczne, którymi jest obarczona niewielka część populacji. Większość błędów powoduje niepełnosprawność dotkniętego nimi potomstwa, ale niektóre cechy są niezwykle korzystne. Przekazywane dalej tworzą nowe, lepiej przystosowane do zmieniających się warunków osobniki, a nawet gatunki. To w wyniku kolejnych błędów genetycznych z bakterii powstał człowiek.

Tak dzieje się do dziś. Przyjmujemy to do wiadomości, nie zastanawiając się, że ktoś jednak musi za ten konieczny postęp płacić. A płacą go niepełnosprawni. Za geniuszy, artystów, postęp techniczny, społeczny i kulturalny.

To pierwsza przyczyna niepełnosprawności, genetyczna. Druga to wypadki, w związku ze znaczną technicyzacją naszego społeczeństwa. Pomimo znacznych środków na poprawę bezpieczeństwa na drogach, w pracy i poza nią, liczba osób, którym im ulegają jest wciąż bardzo wysoka.

I trzecia grupa, związana z wiekiem. Kiedy 100 lat temu w bogatym Londynie ludzie dożywali czterdziestki, osoby 45+ nie stanowili problemu. Ten niegdyś graniczny wiek, jest dzisiaj niemal połowa życia przeciętnego Europejczyka. W grupie tej, tak jak w innych, znaczny odsetek stanowią ludzie w wieku produkcyjnym, często o bardzo wysokich kwalifikacjach. A organizm ma swoje prawa. Dla tych ludzi problem w znalezieniu pracy stanowi nie tylko wiek, ale i narastająca niesprawność.

Jeszcze niedawno osoby niepełnosprawne starano się ukrywać w domach lub zamkniętych placówkach. Dobrobyt i nadmiar pieniądza w krajach bogatych spowodował, że wiele osób mogło sobie pozwolić na zastanawianie się nad sensem tego świata. Zainteresowano się indywidualnym podejściem do jednostek odbiegających od normy. Dzięki temu zarówno stworzono więcej geniuszy, co przełożyło się na jeszcze szybszy postęp, jak i zainteresowano się aktywizacją osób niepełnosprawnych, które swoim życiem płacą za ten postęp. Doświadczenia krajów zachodnich dowiodły, że nakłady na aktywizację często były znacznie niższe, niż na wsparcie socjalne, a ludzie zaczęli żyć godnie, wnosząc wkład do budżetu państwa. Niektóre anomalie rozwojowe przestało się uważać za niesprawność. O ile kiedyś spotkanie krótkowidza oko w oko z niedźwiedziem jaskiniowym nie rokowało mu długiego życia, o tyle okulary w naszym społeczeństwie uważa się za normę. Powstała nawet odrębna branża, tworząca modę na oprawki. Być może taki los spotka niedługo osoby na wózkach inwalidzkich? Dyslektyków nie traktuje się już jak nieuków, ze względu na błędy ortograficzne, jakie robią! Trwają badania nad kinestetykami itd.

Do nas dbałość o niepełnosprawnych przyszła częściowo jako pożyteczne moda, częściowo jako konieczna sprawozdawczość, wymuszona przez groźbę wstrzymania dotacji z Unii. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przygotowało np. poprzez Urzędy Marszałkowskie i WUP-y dwie konkursowe formy wsparcia, dla programów aktywizujących niepełnosprawnych. Są to programy 6.1.1 „Wsparcie osób pozostających bez zatrudnienia na regionalnym rynku pracy”i 7.2.1 „Aktywizacja zawodowa i społeczna osób zagrożonych wykluczeniem społecznym” mające aktywizować nie tylko niepełnosprawnych, ale wszystkie grupy zagrożone wykluczeniem społecznym, np:

2.3. Wymagania dotyczące grup docelowych

Projekty realizowane w ramach Poddziałania 6.1.1 muszą być skierowane bezpośrednio do następujących grup odbiorców:

        osób pozostających bez zatrudnienia (w tym osób zarejestrowanych jako bezrobotne), w szczególności należących do jednej lub kilku z poniższych grup docelowych:

          osoby pozostające bez zatrudnienia łącznie przez okres co najmniej 12 kolejnych miesięcy w ciągu ostatnich 24 miesięcy poprzedzających dzień przystąpienia do projektu

          kobiety (w tym zwłaszcza po wracające oraz wchodzące po raz pierwszy na rynek pracy po przerwie związanej z urodzeniem i wychowaniem dzieci)

          osoby do 25 roku życia

          osoby po 45 roku życia

          osoby pozostające bez zatrudnienia zamieszkujące w gminach wiejskich i miejsko – wiejskich oraz mieszkańcy miast do 25 tys. mieszkańców zamierzające podjąć zatrudnienie w obszarach niezwiązanych z produkcją rolną lub/i zwierzęcą

          osoby niepełnosprawne (bez względu na fakt pobierania świadczeń rentowych) …

Niestety wnioski dla poprawy losu niepełnosprawnych przegrywają z innymi grupami. Programy dla nich są droższe, wymagają mocniejszych mebli, lepszych trenerów, dostosowania lokali, są bardziej skomplikowane. Tam gdzie chodzi o proste pieniądze, niepełnosprawni nie mają szans. Zauważyli to nawet urzędnicy Unii Europejskiej i nakazali ogłoszenie w naszym kraju specjalnego konkursu wyłącznie dla tej grupy. Nasze władze nie miały nic do powiedzenia i nakazały Urzędom Marszałkowskim realizację konkursu 2-7.2.1. Aby jednak niepełnosprawnym nie przewróciło się w głowach, w kolejnym konkursie 3-6.1.1 spośród wszystkich gryp zagrożonych wykluczeniem społecznym, Wojewódzki Urząd Pracy, nadzorowany przez Pana Marszałka Włodzimierza Fisiaka niepełnosprawnych wykluczył.

Taka perfidia nie mieściła nam się w głowie, gdy czytaliśmy dokumentację konkursową. Postanowiliśmy sprawdzić to w praktyce. Po odpowiedzi na wniosek, a następnie złożonego przez nas protestu okazało się, że najczarniejsza wizja sprawdziła się!

Ponieważ stało się to tuż przed wyborami, kiedy kandydaci zabiegają o elektorat, należy przypuszczać, że niepełnosprawni nie należą do kręgu zainteresowania sztabu Pana Marszałka Włodzimierza Fisiaka (miejsce 1 na liście nr 4). A szkoda, bo to niedoceniane 10% naszego społeczeństwa.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij