Moda na wyludnianie

PDF pageEmail pagePrint page

Przyszła do mnie dziś królewna

                                                                   Śliczna ale cała z drewna

                                                                   I serduszko jej nie biło

                                                                   Nawet kiedy było miło

Skończyły się wakacje. Powrócili nawet studenci. Nadszedł czas, aby w naszej gazecie zająć się naprawdę poważnymi tematami, a takim tematem jest wyludnienie się naszego kraju. Z roku na rok rodzi się coraz mniej dzieci, co grozi nie tylko spadkiem znaczenie Polski w Unii Europejskiej, ale nawet załamaniem się całego systemu socjalno-medycznego naszego państwa.

Główną winę zanikania naszego społeczeństwa widzę w obecnie panującej modzie. Nie chodzi mi jednak o ubiór, czy makijaż, ale pomijane publicznym milczeniem, choć intensywnie reklamowane – golenie się.

Należę do pokolenia, które knuło przeciw władzy i jak przystało na konspiratorów, często nosiło brody. Dziś, gdy mamy demokrację, mężczyźni preferują gładko ogolone twarze. Ja jednak przez tyle lat tak się przyzwyczaiłem do brody, że nie wyobrażam sobie, abym mógł nawet dziś przytakiwać władzy. Tu chciałbym się jednak zająć, istniejącym od niedawna, problem golenia się przez płeć piękną.

Dawniej, gdy kobieta podniosła rękę, to błysk małej kępki włosów pod pachą przelatywał przez testosteron, jak zajączek puszczony po oczach (dla młodszego pokolenia to „światło słoneczne odbite przez lusterko”). Dziś, ta gładka jak u Barbie część ciała, działa jak cała lalka. Podnieca kobiety i jest ignorowana przez mężczyzn.

Pamiętam też, że kiedyś niektóre kobiety (choć było ich niewiele) miały kłopot z nadmiernym owłosieniem nóg. Dla większości nie był to żaden problem i kiedy mężczyźnie udało się przejechać ręką po udzie, to te włoski tak przyjemnie łaskotały opuszki palców, że zapominało się o bożym świecie. A dziś głaskanie tej gładziutkiej skóry jest tak romantyczne jak głaskanie linoleum.

Jednak najgorsze jest, że to, co najbardziej podnieca mężczyzn, wygląda obecnie jak wąsik Hitlera. Nic dziwnego, że biedny chłopina, kiedy zmordowany wieczorem wróci z pracy, spojrzy i nie może. Myślę, że dlatego w krajach, do których dotarła moda na golenie się kobiet, tak gwałtownie spadł przyrost naturalny(a najbardziej w Polsce). Zastanawia mnie, czy to wyzwolone kobiety wolą rywalizować między sobą o dziecięce marzenia o Barbie, zapominając o mężczyznach, czy niemogący mężczyźni wycofują swoją dumę na margines życia społecznego?

Na szczęście przyroda nie zna pustki. Jedni wymyślają maszynki dla kobiet, inni Viagrę dla mężczyzn. Tylko czy nie należy jak najszybciej sprzedawać ją jako suwenir do golarki, a nie jak dotychczas na receptę? I to zanim pojawią się bojówki emerytów-gwałcicieli walczących o swoje emerytury i zmuszających singieleki do zmiany nastawienia do dzietności? Ktoś musi pracować i płacić na ZUS!

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij