Kościuszko

PDF pageEmail pagePrint page

W reklamie już chyba wszystko było. Ich twórcy coraz częściej posuwają się do profanacji. Naśladują w tym młodych twórców kultury, którzy brakiem zahamowań chcą się przebić przez tłum sobie podobnych.

Ogląda właśnie relację z obchodów Dnia Kazimierza Pułaskiego (ang. Casimir Pulaski Day) na Piątej Alei (ang. Fifth Avenue) – głównej ulicy centrum nowojorskiego Manhattanu. W tym roku parada poświęcona jest Tadeuszowi Kościuszko. Radosny tłum przygotowywał się do tego cały rok, gdyż to jest symbol przypominający Polonii o jej dumnych korzeniach.

I porównuję to z obchodzeniem się z pomnikiem Tadeusza Kościuszki w Łodzi. Bohatera dwóch narodów z rogiem na czole i w pelerynce kochających inaczej. Tylko po to, aby zwrócić mieszkańcom uwagą na działania Władz Miasta.

Pomnik grzyba budowlanego na kamienicy narożnej Piotrkowska/Narutowicza mogłem jakoś znieść, ale przedwyborcza reklama wiaty przystankowej na Kościuszce, to dla mnie zbyt wielka profanacja. Zwłaszcza kiedy Szlachetna Paczka organizuje u jego podstawy imprezę pod hasłami „zmieniajmy świat na lepsze” i „tworzymy historię”.

Jerzy Dauksza

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij