Konsumenci – seniorzy

PDF pageEmail pagePrint page

Problem ochrony konsumentów – seniorów przed agresywnymi formami sprzedaży i nowymi sposobami wyłudzeń, stał się tak nabrzmiały, że wymaga natychmiastowej reakcji. Poświęcone temu zostało spotkanie zorganizowane 19 marca br. w Dużej Sali Obrad UMŁ wspólnie przez Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Łodzi i Delegaturę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Łodzi.

Po przemówieniu inauguracyjnym wiceprezydenta Krzysztofa Piątkowskiego, gości powitali i wygłosili słowo wstępne: Anna Mlostoń-Olszewska – Miejski Rzecznik Konsumentów w Łodzi oraz Tomasz Dec -Dyrektor Delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Łodzi. Przypomnieli, że 15 marca został ustanowiony Światowym Dniem Konsumenta. Instytucje ochronne nie są w stanie dogonić przedsiębiorczości wykonawców i usługodawców. Najlepsza jest wiedza, dlatego trzeba szkolić konsumentów i organizować spotkania edukacyjne. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się seniorzy, którym przestawianie się na nowe formy handlu przychodzi najtrudniej.

Następnie pierwszą część spotkania, mówiącą o potrzebach seniorów w dziedzinie wsparcia bezpieczeństwa i aktywności, poprowadził Tomasz Dec.

Magdalena Błaszczyk z Regionalnego Centrum Polityki Społecznej przedstawiła streszczenie raportu: „Poczucie i potrzeba bezpieczeństwa osób w wieku 60+ w województwie łódzkim – raport z badań RCPS 2017”. Wynika z niego iż: 45% mieszka w domach jednorodzinnych (głównie na wsi), 54% w budynkach wielorodzinnych, a 1% domach pomocy społecznej. 75% nie potrafi korzystać z komputera i Internetu, a 26% z telefonu komórkowego. Co czwarty badany dostrzega zagrożenia w swoim otoczeniu zewnętrznym (15% bariery architektoniczne: windy, podjazdy, nierówne chodniki, wysokie krawężniki; 12% ruch drogowy: wypadki, brak dostosowanych przejść dla pieszych, transport publiczny; 5% przestępczość i przejaw agresji wobec osób starszych) 15% widzi bariery architektoniczne we własnym mieszkaniu (takie jak progi, schody, brak windy, niedostosowanie wyposażenia łazienki i toalety (11%), trudność w utrzymaniu odpowiedniej temperatury (6,5%). Na zagrożenie przemocą fizyczną,  skarży się tylko 1,75%, a na słowną 6,35% z niewielką przewagą kobiet. Większość seniorów ma poczucie bezpieczeństwa oraz pewność wsparcia w przypadku zagrożenia zdrowia i nagłej potrzeby transportowej (90/89%) i finansowej (79%). Poczucie to bardzo zależy od tego, czy jest to osoba samotna, czy w rodzinie. Niemal wszystkie osoby 60+ dysponują własnymi dochodami, ale połowa dysponuje kwotą nie większą niż 1380 zł/m-c (kobiety mają niższe dochody mediana 1300/1680 zł). Łatwo wiąże koniec z końcem 9,5%, raczej łatwo 26,7%, z wielką trudnością 9%, z trudnością 17,5%, z pewną trudnością 37,3%. Z wiekiem maleją wydatki na potrzeby bieżące, ubrania, rozrywki, sanatoria, a rosną na zdrowie, żywność, opał, pomoc i prezenty rodzinie. Tylko 6% ocenia nisko i bardzo ocenia poziom bezpieczeństwa, z tym, że mieszkańcy wsi częściej oceniają pozytywnie swoje poczucie bezpieczeństwa, niż mieszkańcy Łodzi.

Tomasz Dec zauważył, że seniorzy w ilości nawet 60% mają problem ze stabilnością finansową, co w większości przypadków ma związek z koniecznością regulowania długów powstałych w wyniku nieprzemyślanych zakupów dokonywanych na pokazach.

Magdalena Błaszczyk odpowiedziała, że osoby starsze spłacają zadłużenia oszczędzając na jedzeniu lub wyprzedając majątek, a nie podejmują pracy zarobkowej.

Kolejną prelegentką była Celina Maciejewska – Rzecznik ds. Seniorów z tematem „Diagnoza problemów i potrzeb seniorów-konsumentów. Na początku stwierdziła, że jej gówne prace interwencyjne odnoszą się właśnie do sprzedaży poza lokalem przedsiębiorstwa. Seniorzy są grzeczni i boją się odmówić nachalnemu sprzedawcy. Często też firma nazywa się podobnie do znanych i cenionych przez seniorów firm.

Seniorzy nie wiedzą, że przy kurierze można rozpakować produkt. Promocja to słowo klucz i powtarzane przy każdej okazji. Często firma zmienia właściciela i myślimy, że jest to ta sama umowa, więc ją akceptujemy. A nowa firma ma swoje przepisy i może np. znieść ulgi.

Seniorzy są bardzo różni. Jedni przychodzą z pomysłami, które realizują, a inni mają poważne problemy. Potrzebne jest uzyskanie opieki dodatkowej dla osób przebywających w domu.

Miejską Radę Seniorów w Łodzi reprezentowała Janina Tropisz, jej przewodnicząca. Dodała, że w Łodzi jest już ponad 200 tys., a w woj. 500 tys. osób w wieku 60+. Niedługo będziemy najstarszym województwem w Polsce. Liczba seniorów wyniesie ponad 30%.

Dla seniorów najlepsza byłaby forma papierowa. Z informacji bezpośredniej niewiele można zapamiętać. Zaleca się nie podpisywanie jakichkolwiek umów już na pierwszym spotkaniu.Nawet po dokładnym przestudiowaniu dokumentów, nie da się wyłapać wszystkich kruczków prawnych.

*

Tomasz Dec poprowadził również drugą część spotkania poświęconą zagrożeniom i ochronie konsumentów-seniorów.

Dominika Dawidowska i Marzena Kaźmierczak ze Straży Miejskiej w Łodzi omówiły „Bezpieczeństwo Seniora”. Ludzie w tym wieku słabo się bronią przed agresywną promocją. Szybkie kredyty, karty medyczne. Nie zawsze są sprawni fizycznie (słabo słyszą) i nie w pełni rozumieją szczegóły spotkania.

Często też ulegają wypadkom komunikacyjnym np. dobiegając do komunikacji miejskiej, czy podczas zimy, gdy jest ślisko, a są nierówne chodniki.

Dla osób starszych bardzo ważne są relacje sąsiedzkie. Ale musi być to osoba zaufana, aby nie dać się oszukać.

Kolejnym prelegentem była Agnieszka Białek, z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Łodzi z tematem: „Seniorze nie daj się oskubać – czyli zasady bezpiecznego konsumenta – seniora”. Pierwsza uwaga, jeżeli w zaproszeniu jest zachęta do wzięcia dowodu osobistego lub odcinka renty, to lepiej nie iść, bo to sugeruje, że będzie sprzedaż bezpośrednia. Nie daj się zwieść, że chodzi tylko o bezpłatne badania, lub darmową wycieczkę.

Jeśli idziesz na pokaz:

  1. Uważnie czytaj zaproszenie
  2. Nie kupuj bez namysłu
  3. Nie ulegaj namowom
  4. Nigdy nie podpisuj dokumentów, zanim ich nie przeczytasz
  5. Domagaj się dokumentów, a egzemplarze podpisane zachowaj dla siebie

Przy podpisywaniu zwracamy uwagę na to, co jest napisane drobnym drukiem. Analizujemy każdy punkt, nie dajemy się poganiać. Mamy prawo zadawać szczegółowe pytania. Nie daj się przekonać, że umowę musisz podpisać jak najszybciej. Najlepiej wziąć ją do domu i przeczytać spokojnie, albo przyjdźmy następnego dnia z osobą, do której mamy zaufanie. Zawsze musimy mieć podpisany egzemplarz dla siebie.

Trzeba pamiętać, że umowa, którą podpisałeś jest dla Ciebie obowiązująca, nawet jeśli nie wiesz, co zawiera. Ale w ciągu 14 dni możesz odstąpić od umowy. Wówczas oświadczenie o odstąpieniu wyślij osobnym listem, a towar na własny koszt w oddzielnej paczce za potwierdzeniem odbioru. Zachowaj dowód nadania.

Jeżeli dałeś się oszukać, nie wstydź się. Jak najszybciej powiadom bliskich, organy ścigania i zwróć się do firmy, której przedstawiciel Cię oszukał. Nie pozwól oszustom na bezkarność i nie ponoś konsekwencji ich nieuczciwości. Pomocy możesz szukać w:

  • Federacja Konsumentów Oddział w Łodzi, ul. Piotrkowska 82
  • Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Łodzi, ul. Gdańska 38
  • Infolinia konsumencka 801 440 220 (pn-pt 8.00 – 18.00, opłata wg taryfy operatora)
  • Za pośrednictwem maila: porady@dlakonsumentow.pl

Szczegółowe informacje na temat przepisów, wraz z przykładami, broszurki i ulotki oraz gotowe formularze np. odstąpienia od umowy, znajdziesz na stronie www.prawakonsumenta.uokik.gov.pl

Następnie swoją prezentację na temat „Zakresu ochrony konsumentów realizowany przez Inspekcję Handlową” przedstawił Krzysztof Stasiak, Wojewódzki Inspektor Inspekcji Handlowej. Dodał, że „nie jesteśmy sami w problemach konsumenckich”.  W razie jakichkolwiek wątpliwości możemy udać się do WIIH ul. Gdańska 38.

Tę część zakończyła Elżbieta Kuszka – klientka, która opisała „Techniki sprzedaży bezpośredniej – doświadczenie konsumentki”. Opowiedziała, jak ją namówiono na zakup kołnierza do masażu. 3 razy poprowadzono ją do stoiska, zanim zgodziła się na zakup. Podpisała też umowę z bankiem. Bank oddzwonił i zapytał, czy produkt został dostarczony, gdyż dopiero to uruchomia kredyt. Dlatego firma dowozi towar do domu.

Wieczorem przemyślała cały zakup i następnego dnia z samego rana napisała oświadczenie o odstąpieniu od umowy i o 8.00 wysłała pocztą.

Trzeba też jak najszybciej zablokować linię kredytową w Banku. O 10.00 w chwili otwarcia poszła do dyr. Banku z pismem, że odstąpiła od umowy. Następnie zadzwoniła do firmy i poinformowała o zerwaniu umowy. Po pewnym czasie zadzwonił Bank z Sieradza i zapytał, czy towar został dostarczony. Poinformowała o zerwaniu umowy.

Firma telefonicznie poinformowała o powinności odesłania towaru. Umowa wchodzi w życie w momencie jej podpisania, a nie w chwili wniesienia towaru do domu. Dlatego firma uważa, że powinna towar odesłać na własny koszt. Klientka natomiast uważa, że koszty zwrotu rzeczy powinny obciążać firmę, bo do wydania towaru doszło w domu konsumenta.

Wymiana listów, następnie interwencja u Miejskiego Rzecznika Konsumenta. Sprawa trwa. Choć przychylono się do jej metody, towar pozostaje w domu.

Ważna szybkość i kolejność działań:

  • 00 poczta,
  • 00 bank
  • Trzeba zwracać się do fachowców.

*Moderatorem trzeciej części spotkania „Seniorzy na rynku sprzedaży bezpośredniej – abonamenty medyczne, wyroby medyczne oraz kredyty na towar” była Anna Mlostoń-Olszewska, a pierwszą prelegentką Adrianna Michałowicz – Wydział Prawa i Administracji UŁ z tematem „Umowy dotyczące usług zdrowotnych zawierane na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa”.

Problem z usługami medycznymi polega na tym, że po zakupie nie ma możliwości odstąpienia od umowy. Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta nie dotyczy wszystkich umów (art. 3 ust. 1). Np. nie ma zastosowania do umów dotyczących usług zdrowotnych świadczonych przez pracowników służby zdrowia pacjentom w celu oceny, utrzymania lub poprawy ich stanu zdrowia, łącznie z przepisywaniem, wydawaniem i udostępnianiem produktów leczniczych oraz wyrobów medycznych, bez względu na to, czy są one oferowane za pośrednictwem, placówek opieki zdrowotnej.

Zgodnie z art. 38 odstąpienie od umowy nie przysługuje w przypadku umów, w których przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczona w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu.

Co zrobić, jeśli nie przysługuje prawo odstąpienia od umowy? Można uchylić się od skutków prawnych oświadczenia złożonego wadliwie. Relacje między przedsiębiorcą a konsumentem regulują przepisy unijne.

Przy próbie rozwiązania umowy, ważne jest, czy umowa dotyczyła usług świadczonych przez pracowników służby zdrowia i czy celem umowy jest ocena, utrzymanie i poprawa stanu zdrowia pacjenta? Ważna jest też kwalifikacja indywidualnego produktu, czy został on wpisany do rejestru prowadzonego przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biologicznych.

Podstawową wadą oświadczenia woli jest błąd. Osoba może oświadczyć, że wola zawarcia umowy była wynikiem błędu spowodowanego przez dezinformację ze strony sprzedawcy. Należy złożyć na piśmie oświadczenie o uchyleniu się od skutków umowy zawartej pod wpływem błędu. Oświadczenie takie może być złożone w ciągu roku od dnia wykrycia błędu. Unieważnienie jest też możliwe na podstawie przepisów o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, jeżeli działanie przedsiębiorcy było sprzeczne z dobrymi obyczajami, lub w istotny sposób zniekształcało lub mogło zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.

Dlatego należy zachować szczególną ostrożność przy zawieraniu umów dotyczących usług zdrowotnych, czytać wszystkie postanowienia umowy i nie ulegać naciskom ze strony przedsiębiorcy!

Na pytanie „Czy urządzenia prezentowane na pokazach mogą leczyć i diagnozować” odpowiadał prof. nadzw. dr hab. Andrzej Korejwo z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej UŁ. W sprzedaży jest wiele urządzeń pomocnych, ale praktyka rynkowa – sprzedaż agresywna, powoduje, że nie podaje się wszystkich parametrów. Dlatego w sprzedaży znalazły się również urządzenia, które nie pomagają, lub są zbyt drogie. Prof. podał też kilka przykładów ze swojej praktyki:

  • Miska do której dosypywano sól i moczyło nogi w niskim napięciu przez 0,5h. Zabarwienie wody miało świadczyć o wyciąganiu toksyn. Ale była to zwykła elektroliza między elektrodami i woda zabarwiała się również bez wkładania nóg, a sól tylko przyspieszała proces.
  • Lampa zapobiegająca depresji zimowej powodowanej brakiem światła słonecznego. Przebywanie w jasnym świetle, emitowanym przez lampę być może mogłoby pomóc, ale urządzenie było zbyt drogie, w porównaniu do korzyści, jakie mogło przynieść.
  • Uwzględniane w diagnostyce raka piersi w Polsce jest badanie obrazowe (mammografia lub rezonans magnetyczny). Proponowane narzędzie polegało na prześwietlaniu światłem widzialnym, które nie przenika przez ciało.

„Zakup wyrobów medycznych w ramach umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa”, na zakończenie konferencji, omówiła Anna Mlostoń-Olszewska, Miejski Rzecznik Konsumenta w Łodzi. Ponownie podkreśliła potrzebę bardzo dokładnego czytania umów i niespieszenia się przy jej podpisywaniu. Pokazała też przykładowe formularze, w których zastosowano ewidentne pułapki na klienta:

  1. Umowa sprzedaży pakietu (maty masującej, pasa barkowego, wyciskarki, noży i naczyń). Można odstąpić od umowy zakupu poszczególnych artykułów, jednak jest to praktycznie niemożliwe, gdy nie ma ceny pojedynczego artykułu, a tylko cena pakietu. W razie roszczeń spółka odpowiada tylko do wysokości swojego kapitału. Zakupiono towaru za 7490 zł, a kapitał spółki wynosił 5000 zł.
  2. Umieszczenie klauzuli, że jak bank nie da środków, to klient musi zapłacić z innego źródła.
  3. Bardzo poprawnie wypełniono druk umowy, ale okazało się, że podano fałszywą informację o wpisaniu wyrobu do Rejestru Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biologicznych.
  4. Program medyczny stał się podstawą do sprzedaży drogiego produktu.
  5. Umowa o udziale w programie medycznym nie zawiera informacji, jakie zabiegi będzie można otrzymać i w jakich ilościach.
  6. Umowa niewolnicza, którą wypowiedzieć będzie można tylko z ważnych przyczyn i to z obowiązkiem zapłacenia kary.

Obecni na sali seniorzy również podkreślali, że lepiej nie chodzić na tego typu zaproszenia, nie podpisywać takich umów. Lepiej zapobiegać, niż potem walczyć o odstąpienie. A, na telefony nie odpowiadać lub stosować standardową formułę „nie zawieram umowy przez telefon”.

Jerzy Dauksza

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Zmień wielkość liter
Kontrast