Katalog Zjawisk Paranormalnych cz. 5

PDF pageEmail pagePrint page

Bitwa pod Grunwaldem

Bitwa pod Grunwaldem – Z tą stoczoną w 1410 roku bitwą związane jest kilka ciekawych przekazów do najlepiej udokumentowanych należy fakt, że nad wojskami zakonnymi przed rozpoczęciem bitwy fruwały kruki a nad wojskami polskimi pojawił się orzeł. Po bitwie okoliczni mieszkańcy opowiadali, że nocami wyło na polach i zjawiska te dopiero ustąpiły po wybudowaniu niewielkiej kapliczki i poświeceniu pobojowiska. Jeszcze inne relacje mówią, ze „bitwa pod Grunwaldem” i upadek zakonu został przepowiedziany przez św. Brygidę. Jeszcze inne relacje mówią o tym, że bitwa została przepowiedziana i opisana już w trakcie „rzezi Gdańska” i jej przebieg można było zobaczyć w krwawych kałużach w rzece Raduni. Po bitwie pojawiły się pogłoski o pojawianiu się w pochmurne noce widm poległych rycerzy krzyżackich.

 

Bitwa pod Naseby

Bitwa pod Naseby – Z tą stoczona w dniu 14 06 1645 roku bitwą wojny domowej w Anglii w okolicach wsi Naseby w hrabstwie Norhampton pomiędzy wojskami rojalistów a parlamentu zakończoną klęską wojsk rojalistów wiąże się wiele legend i przekazów. Do najbardziej znanych należy przekaz, ze do bitwy tej nigdy by nie doszło gdyby król Larol I posłuchał rad ducha hrabiego Thomasa Strafforda ( 1593-1641), który mu się ukazał na początku czerwca 1645 roku w gospodzie „ Pod Snopkiem Pszenicy” w Daventry. Duch hrabiego Strafford, dawnego stronnika królewskiego doradzał dalszy marsz na północ bez wdawania się w bitwę z liczniejszymi wojskami parlamentu. Duch pojawił się ponownie następnej nocy, by powtórzyć swą radę. Karol I wbrew jednak swemu przekonaniu i radom ducha uległ namowom księcia Ruperta (1619-1682) oraz pozostałych dowódców i zdecydował się wydać purytanom tragiczna w skutkach bitwę. Według historyka Henrego Mastin w książce History of Naseby (1886), gdyby król posłuchał rad ducha i pomaszerował na północ, mógłby zebrać więcej swoich stronników a także większą armię i w korzystniejszej sytuacji zmierzyć się z parlamentarzystami. W 1651r powstała ballada na ten temat a umiejscowiona w niej rycina jest jednym z najwcześniejszych brytyjskich wyobrażeń ducha.

Bitwa pod Płowcami

Bitwa pod Płowcami – Z tą bitwą stoczona pomiędzy polskimi wojskami a wojskami zakonu, dla których zakończyła się ona klęską wiąże się ciekawa legenda. Otóż w miejscu gdzie pochowano padłych krzyżaków po bitwie przez wiele dni miały pojawiać się diabły, które wbijały w świeżo wykopane wspólne mogiły swe widły i porywały z nich dusze krzyżaków do piekła. W latach trzydziestych przeprowadzono eksperyment z udziałem jasnowidzów w miejscu bitwy, wyniki, jakie osiągnięto zostały nie opublikowane a dalsze badania przerwano na polecenie GISZ. Do chwili obecnej nie jest znany powód takiego utajnienia.

Bitwy

Bitwy – Z wieloma bitwami i miejscami, gdzie zostały one stoczone wiąże się szereg przekazów. Do najczęściej przytaczanych należą przekazy dotyczące pojawiania się duchów poległych a nawet całych widmowych armii w miejscach, gdzie zostały one stoczone. Wielokrotnie też naoczni świadkowie relacjonują, że słyszeli krzyki komend czy huk wystrzałów. Najczęściej z tymi zjawiskami można się spotkać w rocznicę bitwy.

Bizony

Bizony – Znawcy ‘’Dzikiego Zachodu’’ opisują wielokrotnie dziwne doznania i zjawiska, jakich doznawali myśliwi masowo zabijający bizony w drugiej połowie XIX by pozbawić Indian źródła pożywienia. Zgodnie z opisami myśliwi ci doznawali zwłaszcza w nocy wizji przebiegających niekończących się stad bizonów, strzelali do tych zwierząt i zabijali je lecz rano nie było jakichkolwiek śladów. Współcześni im określali to zjawisko szaleństwem bizonów. Dotknięci nim z reguły ginęli wkrótce lub kończyli życie w zakładach dla obłąkanych. Badacze tego tematu oraz etnografowie podają dwie teorie powstawania tego zjawiska: Jedna z legend mówi, że czarownicy indiańscy przeklęli białych mordujących bizony i każdy, kto zabijał bez potrzeby bizony miął być prześladowany przez duchy tych zwierząt. Druga z teorii mówi, że wszystkie żywe istoty wytwarzają olbrzymie biopole i to biopole aktywnie oddziaływało na psychikę myśliwych.

Najczęściej jednak spotykanym motywem jest jednak motyw klątwy tym bardziej, że nie wszyscy polujący masowo na bizony zostali dotknięci tym zjawiskiem. Ostatnio pojawiła się jeszcze jedna teoria tłumaczącą tą dziwną przypadłość. Na terenie Arkansas znaleziono kamień z rytami przedstawiający dziwne zjawisko bardzo jasną gwiazdę na nieboskłonie obok słońca. Po zbadaniu przez astronomów tego rytu określono, że ryt ukazujący pojawienie się supernowej. Poniżej tego rytu znajdował się zapis ideograficzny, który po rozszyfrowaniu brzmiał, – kto zabija bizony nie dla mięsa i skóry będzie przeklęty. Odkrycie to i jego interpretacja jest kwestionowany przez historyków i archeologów.

Bizun

Bizun – Rodzaj pejcza także magiczny, w niektórych przekazach chłostał bez pamięci tych, którzy naruszyli kanony pradawnych praw. Jedna z polskich legend mówi, że Kruża -najstarszy syn Lecha Pierwszego otrzymał od Boga Peruna magiczny, Ognisty Bizun. Bizun ten na polu walki zapalał się a jego ogień dosięgał wrogów Polan.

Blacwood, Algernon

Blacwood, Algernon – Algernon Henry Blacwood (1869-1951) dziennikarz i pisarz, znany zarówno z wystąpień w radio jak i telewizji brytyjskiej z cyklicznymi programami o zjawiskach nadprzyrodzonych. Sugestywny sposób opowiadania zjednał mu przydomek „Speca od duchów” (The Ghost Man). W swej młodości Blacwood wiele podróżował i zetknął się osobiście z wieloma zjawiskami nadprzyrodzonymi zarówno na terenie Kanady jak i Stanów Zjednoczonych. Po sukcesie pierwszego opowiadania, A Haunted Island (1899), napisał wiele pomysłowych i mrożących krew opowieści na tematy nadprzyrodzone zebranych miedzy innymi w tomach ” Pusty dom i inne opowieści o duchach “ -The Empty House (1906), “ Nasłuchujący” – The Listener (1907), John Silence (1908), “Niewiarygodne przygody” – Incredible Adventures (1914), “Opowieści dnia i nocy” – Day and Night Stories (1917), “Języki Ognia” – Tongues of Fire (1924) oraz Strange Stories (1929). Blacwood stworzył także cykl opowiadań, których bohaterem jest doktor parapsychologii (Psychic Doctor) John Silence, zawsze gotów przeprowadzić śledztwo w sprawie każdego zjawiska nadprzyrodzonego. Opowiadania o Johnie Silence, będące w istocie autorskim alter ego, zostały zebrane w tomie John Silence(1908).

Blada Pani z Bobolic

Blada Pani z Bobolic – Z zamkiem w Bobolicach, wzniesionym przez Kazimierza Wielkiego, leżącym na szlaku Orlich Gniazd naprzeciw zamku w Mirowie wiąże się wiele ciekawych przekazów. Sama historia zamku jest jednym pasmem ciekawych opowieści, wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego został przekazany po śmierci króla przez jego następcę Ludwika Węgierskiego Władysławowi Opolczykowi  od którego Władysław Jagiełło musiał w 1396 zbrojnie go odbierać. Do 1657 roku zamek pozostawał w rękach kolejnych władców i zarządzany był w ich imieniu przez starostów grodowych. Zniszczony przez Szwedów pozostawał pusty i ostatecznie popadł w ruinę. O duchu kobiety nawiedzającym zamek pisał już w XIX wieku Adam Amilkar Kosiński cyt. Jak każda ruina zamkowa i ruiny Bobolic i Mirowa mają swoje zaklęte skarby i duch, skarbów nikt nie widział, lecz duchy rączą się pokazywać od czasu do czasu.

W Bobolicach widmo miejscowe występuje w postaci niewiasty młodej i pięknej, lecz bladej i biało ubranej, dlatego też wieśniacy okoliczni dali jej nazwisko „bladej kobiety, co noc słyszeć mają jej skargi, jęki i płacze.

Nie żadna przecież zbrodnia jest przyczyna tego pośmiertnego tułactwa niewiasty, znajdujesz dotąd w okolicy starców pamiętających jej byt ziemski, wszyscy jednogłośnie przyznają, że była dobrą, cnotliwą i pobożną…- jak naprawdę wyglądała historia nieszczęsnej kobiety – jako osiemnastoletnia panna została wydana za człowieka ponad sześćdziesięcioletniego złamanego, jak pisze Adam Amilkar …więcej jeszcze niż wiekiem wypadkami burzliwie spędzonej młodości…Rozczarowany do świata i z początkami mizantropii zamknął się wraz z młodziutką żoną w chylącym się już ku ruinie i upadkowi zamkowi. Hrabina znalazła jednak pociechę w macierzyństwie, najpierw przychodzi na świat pierworodny syn Ludwik a w ciągu dalszych trzech lat jeszcze dwoje dzieci. Niestety radość nie trwa długo i po pięciu latach małżeństwa umiera stary hrabia pozostawiając testament, w którym cały majątek zapisuje swym dzieciom a gdyby one zmarły swej żonie. Znaczne majętności, dochody oraz uroda młodej wdowy przyciągały wielu wielbicieli, ale hrabina odrzucała wszystkich konkurentów. Niestety z nieznanych przyczyn zmarło jej dwoje młodszych dzieci a krewni męża oskarżyli ją o celowe doprowadzenie do śmierci dzieci. Mając nadzieję na majątek hrabiego a właściwie dochody, jakie mogli pobierać do czasu uzyskania pełnoletności przez młodego hrabiego Ludwika przejęli w sądzie opiekę nad młodym dziedzicem. Był to cios straszny dla młodej matki, o którym pisze Amilkar Kosiński… – Cierpkie, straszne było odtąd jej życie, zamknąwszy się w swym starożytnym zamku opuścić go ani na krok, ni z nikim się widzieć nie chciała, dni jej upływały we łzach, noce w bezsenności, jedyną rozkoszą było przebywanie w izbie zamieszkałej niegdyś przez pierworodnego, bawienie się pozostałymi po nim sprzętami, poglądanie na jego portret.

W innych chwilach przechadzała się po obszernych komnatach gmachu, lub stojąc w oknie, piękne, zalane łzami oczy zwracała na drogę ku Krakowowi wiodącą, którą uwięziono jej syna….

Według relacji współczesnych, posiadała zdolności parapsychiczne, które pozwalały jej na telepatyczny kontakt z synem. O zdolnościach tak pisze Amilkar Kosiński… – Z czasem jednak rozdzielona ze swym najdroższym dzieckiem matka zdradzać zaczęła niezwykły dar. Oto potrafiła ona odgadywać, co dzieje się z jej synem, ba widziała go przy nauce, zabawie lub w chorobie. Ale właśnie ten cudowny dar jasnowidzenia stał się przyczyną jej śmierci. Zobaczyła, bowiem rzecz straszną. Jej ukochany Ludwik, pozostawiony przez niedbałego lokaja bez opieki, utonął w głębokim stawie.

W tejże samej chwili matka straciła przytomność, której już nigdy nie odzyskała. Umęczone serce nie wytrzymało strasznego bólu….

Od tego czasu duch bladej kobiety pokazuje się w zamkowych ruinach. Nie jest to jednak duch straszny, przynoszący nieszczęście, lecz duch dobry przynoszący szczęście. Od chwili śmierci duch ten ukazywał się wielokrotnie, jeden z takich przypadków opisał cytowany wcześniej Amilkar Kosiński.

– W nieszczęsnym 1831 roku, w czasie panującej cholery, przyszła do miejscowej karczemki jakaś ciężarna żebraczka, osłabiona wyraźnie nie tylko podróżą, lecz i cierpieniem.

Ż e przesąd ludu obwiniał szczególnie tułających się po kraju żebraków o roznoszenie zajadłej choroby, nie zważając na prośby o przytułek chorej, gospodarz karczmy wydalił ja z domu. Nieszczęśliwa, w podobny sposób odpychana od każdej chaty, zaszła w ruiny zamku.

Co się tam z nią działo, Bóg jeden wie; w parę dopiero tygodni jakiś chłopak późno w nocy przechodząc koło ruiny, usłyszał kwilenie dziecka, zdziwiony coby to znaczyło, wdrapał się na górę lecz prędko zbiegł z niej i niesłychaną a dziwną wiadomość przyniósł do wioski.

Widział bladą kobietę, jak ta w jednej z ruderowatych komnat tuliła drobne dziecię i podawała mu piersi.

Nazajutrz, co było mieszkańców we wsi, zeszli do ruin i rzeczywiście, gdy nie znaleźli ducha, to małe, tygodniowe mniej więcej dziecko, żałośnie kwilące, a spoczywające na trupie żebraczki, przed kilkoma daniami widzianej w karczmie.

Ta zaś niewiasta, po trupie miarkując, już od dni kilku musiała rozstać się z życiem.

Czymże po jej zgonie żywiło się dziecko? A znaleziono, jeśli nie zupełnie hoże to zdrowe!

Zaiste, są rzeczy, o których ani się śniło filozofom naszym i takie, których żaden z nich zrozumieć, odgadnąć i wytłumaczyć, mimo swego rozumu i nauki nie potrafi….

W XX wieku duch „bladej pani” widywany był, co najmniej kilkakrotnie a w drugiej połowie lat trzydziestych spotkania z nim relacjonowało kilka kobiet, które nie mogąc zajść w ciąże odwiedzały Bobolice, gdyż zobaczenie ducha miało pomoc w poczęciu i urodzeniu dziecka. O spotkaniach tych tak pisze Helena Dunicewiczówna – kto go ujrzy otrzyma dar, a niewiasta, która ma kłopoty z poczęciem i szczęśliwym porodem winna udać się do Bobolic, gdy zobaczy ducha bladej pani z pewnością dziecko szczęśliwie pocznie i urodzi. Pamiętać jednak musi by niezwłocznie z Bobolic udać się do Częstochowy by pokłonić się przed świętym obrazem. Gdy zaś nie zobaczy ducha niech do Częstochowy się uda i tam przed obrazem świętym prosi o laskę…

….Spotkałam niewiastę tuszy średniej, warszawiankę z urodzenia, która nie jednej ciąży donosić nie mogła i doczekać się szczęśliwego rozwiązania. Leczenia w najlepszych polskich i zagranicznych klinikach wyników nie dawały i dopiero od Ochorowskiego otrzymała poradę by udała się do Bobolic i może jak zobaczy ducha bladej pani jej problemy ustąpią. Dwukrotnie wraz ze swym mężem podróżowała, lecz dopiero za trzecim razem zobaczyła, coś jakby zjawę bladej klęczącej kobiety. Po niespełna roku od spotkania szczęśliwą matką została a ciąża i poród przeszedł bez jakichkolwiek problemów.

W okresie powojennym władza ludowa niechętnie patrzyła na jak to mówiono zabobony, lecz nawet w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych spotyka się kilka relacji z spotkań z duchem. W latach dziewięćdziesiątych pojawiło się kilka relacji kobiet, które mając kłopoty z zajściem w ciąże odwiedziło Bobolice a potem normalnie urodziło. Czy jest to fenomen czy też oddziaływanie miejsca czy też wiara osób, które odwiedzały ruiny trudno jest powiedzieć. Coś jednak w tym musi być.

Blake William

Blake William – William Blake (1757-1827) wielki angielski poeta, rysownik i malarz, którego prace za życia spotykały się z obojętnością a dziś należą do bardziej poszukiwanych i cennych wierzył od wczesnej młodości, że jego postępowaniem kierują istoty z zaświatów udzielając mu cennych rad. Blake jako człowiek o zdolnościach mistycznych, twierdził że jest w częstych kontaktach z prorokiem Jeremiaszem oraz że odwiedza go duch zmarłego brata. Po raz pierwszy duch zmarłego brata miał mu się ukazać wkrótce po śmierci i klaskaniem w dłonie okazać aprobatę dla dzieł Blake’a. Wiele obrazów i miedziorytów Blake’a przedstawia nadprzyrodzone istoty, które opisał barwnie w swych wierszach.

Bloch Robert

Bloch Robert – urodzony w 1917 roku amerykański autor wielu powieści grozy jak i scenariuszy „dreszczowców”. Do jego najznakomitszych dzieł zlicza się obecnie: Dom wampirów (Mouse That Dripped Blond z 1971 roku), Psycho z 1959r

Błazen z Bolkowa

Błazen z Bolkowa – Z malowniczo położonym nad Nysą Szaloną XIII wiecznym zamkiemPiastów Śląskich w Bolkowie wiąże się ciekawy przekaz – od XV wieku pojawiają się relacje o przesuwającym się wzdłuż murów zamkowych duchu w rogatym błazeńskim kołpaku. Kim jest tajemnicza zjawa pojawiająca się od tak długiego czasu mimo, że zamek wielkrotnie przebudowano pierwszy raz w 1540 roku Salzowie przebudowali starą twierdzę na modłę renesansową z najnowocześniejszymi fortyfikacjami (pracami kierował Jakub Parr). W czasie wojny trzydziestoletniej zamek zdobyli Szwedzi a od roku 1703 do 1810 roku przeszedł w ręce Cystersow. Przez wszystkie te lata duch pojawiał się nocami niezależnie od czasów i włodarzy zamku. Jedna z najpóźniejszych relacji pochodzi z początku lat sześćdziesiątych, kiedy to student ze Szczecina ujrzał zjawę błazna. By wyjaśnić tą zagadkę należy cofnąć się do połowy XIV wieku. Zgodnie ze starymi relacjami błazen księcia Bolka II zwanego Bolesławem Małym przypadkiem zabił kamieniem jedynego syna księcia Bolesława i Agnieszki Austriackiej, za co został ścięty nieopodal miejskiej bramy. Pomimo, że w miejscu stracenia postawiono kamienny krzyż zjawa błazna zaczęła pojawiać się na zamkowych murach.

Błędne Ogniki

Błędne Ogniki – tajemnicze upiorne światełka widywane w całej Europie, które płyną lub unoszą się nieruchomo w powietrzu. Spotykane są najczęściej nad mokradłami lub w pobliżu cmentarzy, ale także można je spotkać w innych miejscach. Błędne Ogniki nazywane są także: ogniami nieziemskimi, trupią poświatą, świetlikami, trupimi świecami lub płomyczkami Williama. W wielu kulturach wierzy się, że są to dusze zmarłych, które pojawiają się jako zapowiedź czyjejś śmierci lub strzegą ukrytego lub zapomnianego skarbu. Cześć znawców tematu uważa, że są to dusze zmarłych błąkające się po świecie, które nie mogą ani dostać się do nieba ani do piekła ani zaznać czyśćca i złośliwie próbują wciągnąć w matnie każdego, kto podąży za nimi z własnej głupoty lub pustej ciekawości. Zgodnie z najnowszymi badaniami naukowymi Błędne Ogniki uważa się, że powstają w wyniku samozapalenia się gazów pochodzących z rozkładających się tkanek roślinnych lub zwierzęcych albo ludzkich. (patrz też IGNIS FATUUS;- ŚWIATEŁKO QUINNA;- ŚWIETLIKI;- TRUPIA ŚWIECA)

Błędne Ogniki w Reszlu

Błędne Ogniki w Reszlu – Z miasteczkiem Reszel wiąże się wiele ciekawych, ale jakże tragicznych przekazów. To tu odbył się jeden z ostatnich procesów o czary i władze pruskie po sfingowanym procesie w 1811 roku w dniu 21 sierpnia na Szubienicznej Górze spalono Barbarę Zdunk.

O XIV wiecznym gotyckim moście nad rzeką Sajną mieszkańcy opowiadają, że jest to miejsce przeklęte w okolicach, którego wielokrotnie nocami można zobaczyć błędne ogniki oraz usłyszeć jęki i zawodzenia. W okolicach mostu oraz bezpośrednio na nim dochodziło do wielu śmiertelnych wypadków drogowych, których wyjaśnienie do końca nie jest możliwe. Autor opracowania uzyskał informacje, że milicjanci a później policjanci z drogówki w wielu przypadkach nie mogli tak naprawdę odpowiedzieć, dlaczego doszło do wypadku a stwierdzenie niedostosowania prędkości do warunków jazdy było, co najmniej kilkakrotnie naciągane.

Błędny Rycerz

Błędny Rycerz – To zjawa raczej bardzo rzadko spotykana, z niewielu relacji (wyłącznie pochodzących z Europy), jakie są zapisane przypomina ona rycerza na koniu, przeważnie zjawa jest koloru białego. Od najwcześniejszych relacji pochodzących z XVIII wieku przejawia się motyw, że zjawa była widywana w trakcie podróży a widzący ją byli zawsze bardzo zmęczeni. Zjawa była widywana przeważnie późnym popołudniem lub wieczorem. Ostatnie relacje pochodzą z lat osiemdziesiątych XX wieku. Według przekazów jest to duch krzyżowca, niektórzy uważają, że jest to duch templariusza spalonego na stosie przez króla Filipa Pięknego. Templariusz ten miał być emisariuszem wielkiego mistrza, który miał wywieźć z Francji jakiś tajemniczy symbol lub skarb templariuszy. Duch ten ma się podobno tak długo ukazywać aż albo przedmiot ten lub skarb zostanie odnaleziony albo wiara chrześcijańskazapanuje na świecie. Istniej jeszcze jeden przekaż, że jeżeli duch ten przestanie się ukazywać będzie ti oznaczać, że mahometanie szykują się do wojny z chrześcijanami.

Błękitna Dama z Łańcuta

Błękitna Dama z Łańcuta – Z Łańcutem, perłą polskiej architektury pałacowej jest związanych wiele ciekawych legend i przekazów, wśród nich powtarza się wielokrotnie opis „błękitnej damy” owa „dama” nie jest zjawą budząca grozę, lecz roztaczającą swoisty urok. Nie w tym dziwnego skoro jest to duch Izabeli Lubomirskiej z Czartoryskich, słynnej już za życia z wielkiej urody. Będąc żoną marszałka wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego doprowadziła zamek w Łańcucie do świetności. Według przekazów jej współczesnych ubierała się w błękitne krynoliny, co nadało jej przydomek „ błękitnej markizy”, zaliczana była do najwytworniejszych dam polskiego rokoka, zasłynęła jako sawantka i miłośniczka sztuki. Była zakochana bez wzajemności w swoim kuzynie królu Stanisławie Auguście a pocieszenia poszukiwała w snuciu intryg politycznych i kolekcjonowaniu dzieł sztuki. Rozkochana we francuskiej modzie kazałaby po śmierci ubrać ją w jedną z jej błękitnych toalet. Według relacji naocznych świadków jej zjawę można ujrzeć, jak przechadza się w galerii rzeźby lub zamyślona patrzy na posag Amora dłuta Canovy, do którego pozował w dzieciństwie, ukochany jej wychowanek Książe Henryk Lubomirski, kiedy indziej można zobaczyć jej ducha w dawnym buduarze księżnej marszałkowej, jak spoczywa na sowie. Zjawa Błękitnej Damy była widywana wielokrotnie i to zarówno w okresie międzywojennym, kiedy to pałac był własnością prywatną jak i po II Wojnie Światowej przez pracowników muzeum oraz odwiedzających pałac gości.

Błękitny Małż

Błękitny Małż – Od XVIII wieku pojawia się przekaz o tajemniczym błękitnym małżu, który pojawia się na brzegach Atlantyku. Jego pojawienie ma zwiastować nadchodzące kataklizmy. Jeżeli jednak małż zostanie zobaczony tylko przez jednego człowieka ten z niewiadomych powodów otrzymuje fortunę oraz nigdy nie zginie na morzu.

Błękitny Mąż

Błękitny Mąż – W zamku Arundel, pochodzącym z XII wieku, położonym w hrabstwie Sussex w Anglii ukazuje się widmo zwane przez miejscowych „Błękitnym Mężem” (Blu Man). Zjawa ta jest najczęściej widywana jak statecznym krokiem przemierza bibliotekę zamkową ubrana w we wspaniały strój z błękitnego jedwabiu. Relacje naocznych świadków wskazują, że tą starożytną siedzibę książąt Norfolk nawiedzają jeszcze inne duchy: kuchcika zamordowanego w XVIII wieku, przepięknej dziewczyny, całej w bieli, która popełniła samobójstwo skacząc z zamkowej wieży oraz tajemniczego białego ptaka pojawiającego się w okolicy i zwiastującego śmierć osoby rodu książęcego.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij