Katalog Zjawisk Paranormalnych cz. 14

PDF pageEmail pagePrint page

Dziki Człowiek z Chin
Dziki Człowiek z Chin – Człowiek z Hubei, (Jejren), (Jeren) – to podobno jeden z wielkich hominidów zamieszkujących w Chinach. Jego wysokość naukowcy oceniają na około 3 metry, a wagę na dwieście do trzystu kilogramów. Niektórzy antropolodzy sądzą, że jest to forma wywodzącą się od Gigantopiteka.

W 1556 roku mandaryni donosili o jaskiniach zamieszkiwanych przez człekopodobne istoty całkowicie porośnięte sierścią.

Dziki Zachód
Dziki Zachód – ( Wild West) amerykańskie rozległe terytoria były przez ponad trzysta lat terenem krwawych bitew, pojedynków i okrutnych czynów. Nawiedzane są one przez szeregi duchów. Są wśród nich widma Indian usiłujących powstrzymać napór białych na swoje terytoria, widma rewolwerowców, szeryfów i kowbojów, którzy rozstrzygali swoje spory pistoletem i strzelbą.
W okolicach Little big creek w bezksiężycowe noce słychać strzały a miejsce to nawiedzają upiory kawalerzystów, którzy zginęli w walce z Indianami. W górach stanu Wyoming pojawia się widmowy wojownik na koniu, podobno wódz oszukańczo skłoniony do sprzedaży hodowcom bydła ziem swojego plemienia i pokutujący za to do dzisiaj. Na pograniczu Teksasu w słoneczne dni ukazuje się duch rosłego żołnierza hiszpańskiego w świecącym półpancerzu i hełmie. Zgodnie z relacjami ma to być duch hiszpańskiego dezertera, który pod koniec XVI wieku porzucił konkwistę i samotnie udał się w kierunku północnym. Przez kilka lat żył samotnie w górach kontaktując się tylko z miejscowymi Indianami aż wreszcie w tajemniczych okolicznościach zginą, a Indianie pochowali go w jednej z jaskiń. Inny przekaz mówi, że uciekał przed przekleństwem złota Azteków i został pustelnikiem, a zmarł wskutek ukąszenia przez grzechotnika. W stanie Kolorado wódz Mała Sowa (Little Owl) przemierza swe dawne terytoria łowieckie. Na pustyni Mojave na pograniczu Arizony zobaczyć można widmo Indianina na koniu w pełnym galopie. Miejscowi nazywają tego ducha Dziki Anda (Wild Anda). Liczne widma ukazują się oczywiście w miejscach, gdzie dokonywano rzezi Indian, na przykład w pobliżu Góry Diabelskiej (Mount Diablo) w Kalifornii, czy nad Piaszczysta Strugą (Sand Creek) w Kolorado, która spłynęła w 1864 roku krwią dwustu czerwonoskórych. Przeraźliwie zawodzące zjawy nawiedzają słynną miejscowość Zranione Kolano (Wounded Knee) w Dakocie Południowej, gdzie w 1890 roku wojsko wymordowało ponad dwustu Siuksów. Na wybrzeżu Luizjany można zobaczyć ducha Johna La’vitea, w Georgii ukazuje się widmo konia ciągnącego nosze, a w Arkansas widmowa grupę Indian.
Duchy białych mężczyzn, kobiet i dzieci można spotkać na dawnych szlakach wędrówek pionierskich prowadzących do Oregonu, Santa Fe i Kalifornii, na których to Indianie dokonywali masakr nieproszonych przybyszów. Dolina Śmierci (Death Valley) w Kalifornii zawdzięcza swą nazwę grupie trzynaściorga ludzi zmarłych tam z wyczerpania i gorąca w 1849 roku i ukazujących się sporadycznie do dzisiaj. Kalifornijska gorączka złota, która doprowadziła do wzbogacenia się jednych, a śmierci drugich, pozostawiła liczne duchy nieszczęśników snujące sie wokół tak zwanych miast widm. Niektórzy mówią także, że widywano widmowe karawany przemierzające pustkowia, a w górach, w których dawniej wydobywano złoto, słychać w wietrzne noce odgłosy płukania, krzyki i zamierające przekleństwa.
Spośród słynnych przestępców, którzy przemierzali Dziki Zachód, do dzisiaj widuje się widma: Jesse’go Jamesa nawiedzające kilka miejsc, gdzie dokonywał napadów, między innymi miasto Lawrance w stanie Kansas; Billy’go Dzieciucha (Billy the Kid), które widywano w Fort Summer w Nowym Meksyku, gdzie został zabity. Tam też niekiedy pojawia sie duch Pata Gareta.
Spośród stróżów prawa szeryf Wyatt Earp pojawia się w miejscowości Tombstone w Arizonie, gdzie doszło do jego słynnego pojedynku z bandytami. Tam też widuje sie ducha przyjaciela Earpa, słynnego Doc’a Hollidea. Legendarny pogromca Indian szalony Bill Hickok (Wild Bill Hickok) ukazuje się w Deadwood w Dakocie Południowej, ciągle w tym samym stroju z koźlej skóry, po którym rozpoznawano go za życia.

Dzikie gęsi
Dzikie gęsi – Od późnego średniowiecza aż do chwili obecnej dzikie gęsi i ich klucze były magicznym ptakiem przynoszącym szczęście, najpierw kondotierom, a później najemnikom. Dzikie gęsi jako mądre zwierzęta miały wskazywać wojownikom, żołnierzom drogę do domu po skończonych misjach.

Dzikun
Dzikun – Zdziczały pies, który przyłączył się do watahy wilków. W XVIII i XIX wieku uważano, że w dzikuny przekształcają się duchy ludzi, którzy zostali zabici podczas podróży, lub zginęli w tajemniczych okolicznościach w lesie. Uważano także, że oswojenie dzikuna może przynieść korzyść, gdyż ten w noc wigilijną miał swemu właścicielowi powiedzieć, gdzie w lesie są zakopane skarby.

Dziurawiec
Dziurawiec – Hypericum perfororatum jest byliną. Jego nazwa pochodzi od jasnych punktów na liściach, jakie można dojrzeć oglądając pod światło jego liście. Są to maleńkie zbiorniczki olejku eterycznego. Dziurawiec uchodził za panaceum – był lekiem na 99 chorób. W średniowieczu zawieszano go w oknie, co miało chronić przed piorunami. Jego sok służył do przepędzania złych demonów, samej zaś roślinie przypisywano działanie magiczne chroniące przed czartami i czarami. W Małopolsce utrzymuje sie wierzenie, że dziurawiec chroni noworodki przed złymi duchami, gdy zatka sie nim wszystkie szczeliny w domu. Według legendy przeświecające kropki na liściach i płatkach dziurawca są śladami ukłuć diabła, który w ten sposób chciał zniszczyć to dobroczynne ziele. W dzień św. Jana wije się w Polsce wieńce z dziurawca, gdyż uważa się że zbierany w noc świętojańską ma moc największą i słusznie bowiem właśnie na początku kwitnienia ziele obfituje w najwartościowsze składniki. Jeszcze w latach pięćdziesiątych XX wieku w okolicach Łodzi istniał zwyczaj świecenia tak uplecionych wieńców w kościołach.

Dziwożony
Dziwożony – Są bytami zamieszkującymi ziemię i demonami nieprzyjaznymi ludziom, zwano je także mamunami. Powstawały z dusz zabitych nieślubnych dzieci i umyślnie uszkodzonych płodów. Miały wygład pokracznych kobiet z wielką głową, obwisłymi piersiami i rudymi włosami na całym ciele, nosiły też często czerwoną czapeczkę. Często siedziały nad brzegami rzeki i prały bieliznę, a każdego kto samotnie przechodził obok porywały i topiły. Byty te nienawidziły ciężarnych kobiet i niemowląt. Potrafiły zaczarować dziecko w łonie matki, albo porywały matce niemowlę i podrzucały swoje. Aby uchronić się przed ich złośliwością należało podczas porodu mieć przy sobie coś ostrego – najlepiej nóż. Natomiast nowo narodzonym dzieciom zawiązywano na rączce czerwoną wstążeczkę. Zwyczaj ten pozostał do chwili obecnej i dla oduroczenia zawiązuje się czerwoną wstążeczkę lub nitkę przy łóżeczku dziecka. Dziwożony mieszkają w wydrążonych w brzegach norach, a tam gdzie to możliwe w jaskiniach, zawsze w pobliżu wody. Po zachodzie słońca przesiadują w rzekach pluszcząc się i piorąc bieliznę, używając zamiast pralników własnych piersi. Biada dzieciom, które znajdą się wtedy w ich okolicy, gdyż mamuny zrobią wszystko, aby je utopić. Jeszcze w XIX wieku pojawiały się relacje o spotkaniach z Dziwożonami. W 2001 roku turystka z Krakowa, niejaka Krystyna P. nad rzeką Wdą ujrzała na wpół nagą, porośniętą rudymi włosami kobietę, która na jej widok wskoczyła do wody. Turystka tak sie przeraziła, że niezwłocznie uciekła do wsi, w której przebywała na kwaterze.

Dzwoneczki z Bealings
Dzwoneczki z Bealings – Przez dwa miesiące w 1834 roku dziewięć dzwonków w kuchni domu w miejscowości Great Bealings w angielskim hrabstwie Suffolk odzywało się niemal codziennie, jakby poruszanych przez niewidzialne dłonie. Choć mieszkańcy bardzo uważnie obserwowali dzwonki, nie udało im się wykryć przyczyny tego dziwnego zjawiska i w końcu przypisali je poltergeistowi (patrz POLTERGEIST). Istnieją liczne opowieści o dzwonkach, które odzywały się same. O kilku przypadkach wspomina Harry Price w swej książce Poltergeist Over England z 1945 roku. Jednakże wydarzenie w Bealings jest najbardziej znane ze względu na to, że właściciel domu, major Edward Moor opublikował szczegółowy i pedantyczny opis całego zjawiska. Jego praca ukazała się w 1841 roku pod tytułem Bealings Bells at Great Bealings, Suffolk, in 1834.

Dzwoneczki z Łodzi
Dzwoneczki z Łodzi – od 1944 roku aż do początku lat siedemdziesiątych nad delikatesami, jakie znajdowały się w budynku przy skrzyżowaniu ulicy Kilińskiego i Głównej, obecnej Piłsudskiego, w różnych porach słychać było ciche dzwonienie. Początkowo przypuszczano, że jest ono wywoływane przez budkę sygnalizacyjną świateł na skrzyżowaniu, jaka znajdowała się na zewnętrznej ścianie domu na wysokości pierwszego pietra, ale dzwonienie to nie ustało także wtedy, gdy wprowadzono już automatyczną sygnalizacje świetlną na skrzyżowaniu. Dzwonienie to słychać było najlepiej na klatce schodowej tuż nad delikatesami i pomimo wielu prób, nigdy nie ustalono skąd ono dobiega. Widmowe dzwonienie nasiliło się w czasie, kiedy wyprowadzono z kamienicy ludzi, a sam budynek zaczął być wyburzany.

Dzwon głuchych
Dzwon głuchych – Na terenie Wielkiej Brytanii krążą legendy o dzwonie przywiezionym w XIX wieku z Indii, który był pierwotnie umieszczony w świątyni tajemnej sekty indyjskiej, do której należeli tylko głusi. Adepci byli pozbawiani przez swego guru słuchu poprzez przekłucie uszu, lecz mimo utraty słuchy słyszeli głos dzwonu.

Dzwon Zygmunta
Dzwon Zygmunta – Z tym najbardziej znanym w Polsce dzwonem związane jest wiele legend i przekazów. Do najstarszych należy przekaż, że dotkniecie serca dzwonu, zwłaszcza przez młodą parę, przynosi szczęście i zapewnia pomyślność w miłości oraz, że zaprowadzenie do dzwonu na wieżę przez młodego kleryka zapewnia w tym roku wiele pomyślności. Do innych przekazów należy legenda o tym, że przy odlewaniu dzwonu królewski lutnik wrzucił strunę swej lutni do gorącego spiżu, a do odlewu serca do roztopionego metalu dodano dziecięcą drumlę. Inna z legend mówi, że w chwili urodzenia Jana Pawła Drugiego serce dzwonu uderzyło raz bez jakiegokolwiek oddziaływania człowieka. „Zygmunt” ma także zacząć dzwonić samoistnie wtedy, gdy Polska stanie się mocarstwem, ale również niestety zacznie bić tak donośnie, że usłyszą go w sąsiednich krajach także wtedy, gdy nadejdzie koniec świata.

Dzwonkowiec kosmaty
Dzwonkowiec kosmaty – Codonopsis pilosula jest pnączem dorastającym do 2 metrów. W naturze oplata drzewa, zwłaszcza te rosnące nad brzegami strumieni w północnych Chinach i Korei. Duże żółto-zielono–fioletowe kwiaty rozkwitają od czerwca do sierpnia. Dzwonkowiec nazywany jest żen-szeniem ubogich i stosowany jest jako jego zamiennik. Zawarte w korzeniu substancje takie jak polifruktosany, heteroglikozydy i alkaloidy podnoszą sprawność fizyczna i psychiczną, zwiększają odporność na stres, stymulują układ immunobiologiczny i obniżają ciśnienie krwi. W Tybecie mnisi umieli przygotowywać z dzwonkowca wywary przedłużające życie.

Dzwonnik
Dzwonnik – Jest wiele relacji o tajemniczych i widmowych dzwonnikach, poczynając od słynnego dzwonnika z katedry Notre de Dam, przez Olbrzyma z Vinedy, aż po „dzwonnika Jana” z rzezi Gdańska. Ponieważ odgłos dzwonu niósł się daleko, od dawien dawna przypisywano dzwonnikom posiadanie tajemniczych umiejętności. Przypisywano im zdolności wieszczenia, przepowiadania przyszłości oraz kontaktów ze światem nadprzyrodzonym. Niektórzy z nich mieli mieć zdolności leczenia, inni mogli ostrzegać ludność przez zarazami i morowym powietrzem. Istnieje wiele relacji o ukazywaniu się duchów dzwonników na dzwonnicach, bezpośrednio w ich pobliżu, lecz także w miejscach, gdzie kiedyś były kościoły i dzwonnice. Wiele relacji pochodzi z końca XVI wieku z Anglii z okresu likwidacji kościoła katolickiego przez protestantów. Wielu zakonników skarciło wówczas życie, protestanci zlikwidowali wiele kościołów, a z dzwonnic wyrzucali żywych dzwonników. Do chwili obecnej pojawiają się relacje o ukazywaniu się widmowych dzwonnic i dzwonników, niekiedy tym zdarzeniom towarzyszą głuche odgłosy dzwonów. Z okresy wojny Stanów zjednoczonych Ameryki o niepodległość pochodzi relacja o dzwonniku Samuelu, który z wieży kościoła ostrzegł mieszkańców wioski o zbliżaniu się Anglików i za to został spalony żywcem w dzwonnicy przez dowódcę wojsk angielskich Geidsa. W rok później jego duch ponownie ostrzegł mieszkańców o zbliżaniu się Anglików. W Polsce rybacy z okolic Szczecina i Świnoujścia od dawna relacjonują przypadki ukazywania się nad wodą widmowej dzwonnicy oraz olbrzymiego dzwonnika ciągnącego za sznur dzwonu. To ukazuje się zjawa “Olbrzyma” – dzwonnika z Vinedy, zatopionego miasta. W pochmurne noce w Gdańsku można niekiedy zobaczyć widmową postać, jak przemieszcza się w kierunku portu. To ukazuje się duch dzwonnika zamordowanego przez krzyżaków w czasie rzezi Gdańska.

Dzwony Widma
Dzwony Widma – Zgodnie z relacjami Alasdair Alpin MacGregor opisanymi w książce The Ghost Book (1955), na wybrzeżach Wysp Brytyjskich często słychać głos widmowych dzwonów, które znajdowały się w kościołach zatopionych później przez morze. MacGregor przytacza przykłady kwitnącego swego czasu miasta Dunwich w hrabstwie Suffolk w Anglii, zalanego przez fale Morza Północnego oraz zatopioną krainę Lyonesse u wybrzeży Kornwalii. W obu miejscach ludność wybrzeży słyszy wielokrotnie bicie widmowych dzwonów, kiedy nadciąga burza i w okresie Bożego Narodzenia. Zgodnie z relacjami MacGregor po usłyszeniu dzwonów miejscowa ludność każdorazowo sprawdza, czy nie biły one w którymś z okolicznych kościołów. Za ostateczny dowód, że były to dzwony widma uważają fakt, że brakuje zawsze jednego uderzenia. MacGregor wspomina także o innych dzwonach widmach, których głos dochodzi z kościołów zatopionych na dnie kilku jezior Walii, Szkocji i Irlandii, po czym dodaje: „Legendy o zatopionych miastach znane są na całym świecie. Szczególnie często pojawiają się we Francji, Szwajcarii, Niemczech oraz na wyspach bałtyckich. W wielu mowa jest także o biciu widmowych dzwonów. W pobliżu zatopionej wioski Gelte nieopodal Themar w Niemczech słyszano często o północy dźwięk dzwonów nie istniejącego już kościoła. W pewnych miesiącach roku biją także dzwony zatopionego miasta Boisse we Francji, o czym donoszą podróżni, którzy przejeżdżali między Niort i Fontenay.”
W książce Strange Things Among Us (1895) H. Spicer opisuje przypadki kilku rodzin angielskich prześladowanych przez dzwony widma, które zaczynają bić, kiedy ktoś w rodzinie ma umrzeć. Mogą to być zarówno dzwonki znajdujące się wewnątrz domu lub też dzwony kościelne, lecz jedne i drugie odzywają się samoistnie. Zgodnie z relacjami wielebnego B. W. Saville opisanymi w jego książce z 1905 roku pod tytułem Apparitions A Narrative of Facts, najbardziej znaną rodziną prześladowaną przez bicie widmowych dzwonów na Wyspach Brytyjskich jest rodzina Pine’ów-Coffinów z Dewonu północnego. W Yorku w Anglii gdyby miastu miała grozić zagłada, ma odezwać się dzwon, który znajdował sie kiedyś na terenie normańskiej bazyliki.
W Polsce najbardziej znanym przekazem jest legenda o widmowych dzwonach Vinedy zatopionego miasta nad Bałtykiem, których to głos słychać podczas burz i sztormów. Inne relacje wspominają o głosie ze zburzonej dzwonnicy ze wsi Mogiła na terenie obecnej Nowej Huty oraz relacje o jakby odgłosie zniszczonego dzwonu, który można usłyszeć niekiedy w pobliżu Łódzkiej Katedry.

Dżinn
Dżinn – Dżiny tak dobrze znane z „Księgi z tysiąca i jednej nocy” to zgodnie z wierzeniami islamu duchy uwięzione wewnątrz miedzianego naczynia np. dzbana lub lampy, albo pierścienia noszonego na palcu. Mogą być także uwięzione w kamieniu szlachetnym. Ze swego więzienia mogą być uwolnione przez właściciela dla wykonania jego rozkazów. Julian Franklin w swej książce A Survey of the Occult (1935) pisze, że dżiny są uważane za dzieci ognia, mimo że mogą powstać z ludzkiego cienia. Wyjaśnia to w sposób następujący: „Rytuał ów musi zostać spełniony w niedzielną lub środową noc. Gdy zapadnie zmrok i zapanuje cisza, czarodziej zapala świecę i staje do niej tyłem, zwrócony twarzą ku wschodowi. Na ścianie przed nim pojawia się wyolbrzymiony cień o złowrogim wyglądzie. Po jakimś czasie, kiedy w samotności i ciszy łagodne powiewy powietrza kołyszą płomykiem, a cień chybocze sie i drży, wydłuża i nabiera groteskowych kształtów, czarodziej wypowiada długie zaklęcie, nakazujące mu lecieć do domu takiego to a takiego człowieka i nękać go w taki to a taki sposób. Powtarza zaklęcie po wielokroć, podczas gdy świeca powoli się dopala. Cieknie wosk, płomień skwierczy, cień kołysze się w obie strony, gęstnieje, coraz bardziej się wydłuża. Wreszcie światło gaśnie, a cień odlatuje.” Dżiny, zwłaszcza te złośliwe, potrafią spełniać życzenia tego, kto go wypuścił na opak. Jeden z przekazów mówi, że dżin wypuszczony z kamienia musi zdobyć 1000 dusz w zamian za życzenia, jakie nieszczęśni ludzie mu powierzają. Życzenia te są zawsze spełniane przez dżina w sposób, jaki powierzający życzenie nigdy by nie chciał by się wypełniło. Inny przekaz ostrzega, że po zdobyciu 1000 dusz dżinn otworzy tajemne wrota wymiarów, przez które inne demony przedostaną sie na Ziemię.

Dżokej z Hongkongu
Dżokej z Hongkongu – Słynny tor wyścigowy w Happy Valley w Hongkongu jest jedynym nawiedzanym przez ducha dżokeja torem. Wszystko zaczęło się w 1960 roku, kiedy to na torze tragicznie zginął jeździec o nazwisku Marcel Samrig, zrzucony przez konia, którego okładał niemiłosiernie szpicrutą. Niedługo po wypadku zauważono w Happy Valley konia widmo galopującego wokół toru, w szatniach zaś zaczęła ukazywać się mglista postać dżokeja w barwach stajni, którą reprezentował Samrig. Ponieważ w okolicy widywano także duchy innych zmarłych – prawdopodobnie powstające z ogromnego cmentarza znajdującego sie na wzgórzu nad torem – mnisi buddyjscy regularnie odprawiają na torze egzorcyzmy.

Dżonka
Dżonka – Na morzu chińskim oraz na wodach opływających Półwysep Indyjski od średniowiecza ukazuje się we mgle widmowa dżonka. Zgodnie z relacjami ma to być zjawa chińskiego statku, który zatonął w XIII wieku. Pojawienie sie tego widma zwiastuje nadchodzący sztorm. Inna legenda mówi, że jest to widmo pirackiego statku na którym bezbożna i bezlitosna załoga ma podróżować do końca świata i tylko raz na sto lat załodze wolno jest zejść na ląd.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij