Katalog Zjawisk Paranormalnych cz. 10

PDF pageEmail pagePrint page

Czkająca Dolina

Czkająca Dolina – (Whooping Hollow) w Nowej Anglii w USA jest przez niektórych uważana za jedno z najczęściej nawiedzanych miejsc w Stanach Zjednoczonych, co opisał Elliotr O`Donnell w swej książce Dangerous Ghosts ( z 1954 roku). Dziwaczna nazwa ma pochodzić podobno stąd, że kilka wieków temu rozegrała się tam krwawa bitwa między indiańskimi plemionami i czarownik pokonanego plemienia zaprzysiągł, ze jego duch będzie nawiedzał to przeklęte miejsce wydając z siebie odgłosy przypominające czkawkę. Od owego czasu Czkającą Dolinę odwiedzają tylko najwięksi śmiałkowie.

Czkający kapitan

 Czkający kapitan – Whooping Skiper – Na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych w stanach Georgia i Floryda podobno ma się pojawiać dziwna postać siedząca w niedużej łódce w kapitańskim płaszczu z butelką w ręku. Postacią tą wstrząsa pijacka czkawka. Każdy, kto zbliży się do tej zjawy może usłyszeć mamrotanie o skarbie i nawiedzającym zjawę duchu. Według znawców tematu to duch pokutującego po wsze czasy chytrego kapitana Rosity (patrz też BRYG ROSITA), który nawiedzany przez ducha holendra, lub być może duchy wymordowanych przez Hiszpanów Indian, zapił się na śmierć. Inna z wersji przekazu mówi, że nękany przez duchy kapitan miał udać się na wyspę, na której znalazł skarb, a ponieważ nikt nie chciał mu towarzyszyć sam kupił niedużą łódkę, na której wypłynął i ślad po nim zaginał.

Człowiek  Ćma
 

Człowiek Ćma – Od lat pięćdziesiątych XIX wieku pojawiają sie relacje o tajemniczej istocie mierzącej do dwóch metrów wzrostu przypominającej człowieka ale posiadającą skrzydła przypominające owadzie lub podobne do nietoperza. Istota ta posiada dwoje dużych czerwonych oczu oraz szerzej rozstawione kończyny dolne. Posiada też doskonałą zdolność latania. Zgodnie z relacjami żywi sie ona mięsem ptaków, zwierząt a nawet ludzi, na których usiłuje polować. Niektóre relacje opisują, że kończyny górne człowieka ćmy przypominają ludzkie ręce tyle, że wyposażone w znacznie dłuższe paznokcie. Inne relacje mówią, że człowiek ćma umie posługiwać się prostymi narzędziami. Według znawców tematu człowiek ćma pojawia sie tam, gdzie wkrótce może dojść do wypadku. Pod koniec lat sześćdziesiątych XX wieku pojawiła się obszerna relacja dotycząca nieznanych fresków egipskich na których ukazano ludzi ćmy.

Człowiek Epoki Kamiennej

Człowiek Epoki Kamiennej – Człowiek z Epoki Kamiennej, który galopuje konno przez Cranborne Chase w angielskim hrabstwie Dorset jest uważany za najstarszego ducha pojawiającego się na Ziemi. Ta niezwykła zjawa odziana w skóry zwierzęce, dosiada na oklep kosmatego konika i wymachuje kamiennym toporkiem. Zgodnie z relacjami zjawa ta pojawia się zazwyczaj w pobliżu dawnej drogi rzymskiej do Old Sarum. Widywana jest także nie opodal prehistorycznego obozowiska na Cranborne Chase i dlatego niektórzy badacze przypuszczają, że jest to duch wojownika, który zamieszkiwał to obozowisko.

Czosnek

Czosnek – Warzywo używane w praktykach magicznych służy do odpędzania wampirów i upiorów, a także w praktykach  zabijania strigoja, odpędzania strzyg i innych bytów ciemności. Czosnek także szeroko wykorzystywany jest zarówno w medycynie ludowej jak i medycynie konwencjonalnej. Główki czosnku kładzione pod kołyskę dziecka, a także pod łóżko, miał chronić przed urokami i chorobą.

Czumba

Czumba – (Chumba) Murzyński (afrykański) szaman, w którego wstępują duchy przodków, duchy zmarłych afrykańskich rybaków i marynarzy. Jeszcze obecnie rybacy z okolic Komorów przed wypłynięciem na połowy udają się do Czumby by przebłagać duchy i by połów był bezpieczny.

Czysty Duch

Czysty Duch – Zgodnie ze starą kornwalijską legendą każda uwiedziona i porzucona dziewczyna, która umrze czy to w połogu czy też w wyniku okrywającej ją hańby, powraca na ziemię jako tak zwany czysty duch (innocence ghost), by nawiedzać swego uwodziciela, a często także kilka pokoleń jego potomków. Elliot O`Donnell w swej książce Ghost and Ghostly Phenomena (z 1933 roku) opisuje przekazy dotyczące czystych duchów dziewcząt uwiedzionych w zamierzchłych czasach nękających do dziś niektóre kornwalijskie rody.

Dadźbog

Dadźbog – Syn Swaroga, Swaróga, był bóstwem Słowian wschodnich, otaczanym wielkim szacunkiem. Słowianie wierzyli bowiem, że zapewnia ludziom szczęście i dostatek. Na Rusi nosił on miano Dażboga i uznawany jest za jej patrona. W „Słowie o  wyprawie Igora” książąt ruskich nazywano „Wnukami Dażboga”.

Dag
Dag – z irańskiego – palić.

Dajbóg

Dajbóg – Nazywany też w folklorze serbskim Dabógiem, był bóstwem ziemi i zła. Zwany także w przekazach serbsko – chorwackich „carem na ziemi” – pożerającym ludzkie dusze. Dabog jest nazywany „starcem”, ale w znaczeniu najstarszego z diabłów. W ludowych opowieściach jest nazywany „Czarni Daba”. Udało mu się schronić u Cyganów przed władającym gromem i błyskawicą św. Eliaszem. Od niego pochodzą inne diabły.

Dama z Łodzi

Dama z Łodzi – Niekiedy wzdłuż torów kolejowych w okolicach ulic Długosza i Drewnowskiej można zobaczyć zamgloną postać młodej kobiety. Najczęściej widują to zjawę dzieci, ale i wiele osób dorosłych napotkało tę zjawę. Pierwsze relacje na jej temat pochodzą z drugiej połowy XIX wieku, a w 1906 carscy urzędnicy usiłowali wyjaśnić to zjawisko. Zgodnie z ich notatką duch ukazywał się w pogodne wieczory, zawsze pojedynczym osobom i niemal można go było dotknąć, lecz przy dotknięciu znikał. Twarz ducha miała być smutna. Dalsze relacje pochodzą z początku lat dwudziestych XX wieku i powtarza się w nich motyw, że duch pojawiał się tak jakby szedł w kierunku ogrodu zoologicznego. W latach trzydziestych XX wieku, świadkowie relacjonowali, że ducha widywano od strony osiedla Montwiłła Mireckiego, przemieszczającego się w kierunku cmentarza. Te relacje posłużyły ówczesnym badaczom zjawisk paranormalnych do wysnucia wniosku, że jest to duch pochowanej na tym cmentarzu kobiety. Po II Wojnie Światowej zjawisko nie ustało, a zjawę widziano nawet raz w okolicach tam znajdującej się hali sportowej. Według znawców tematu zjawa ta jest duchem Anny Eleonory Borowskiej urodzonej w 1852, roku córki obywatela ziemskiego, zmarłej w 1869 roku w Krakowie. Za życia Anna, miała być bardzo dobra osobą, która jako młoda dziewczyna poświęcała się działalności charytatywnej, zwłaszcza wśród biedoty łódzkiej i ich dzieci. Ponieważ była słabego zdrowia a rodzice Anny zaręczyli ją z jednym z Szuttenbachów wysłano ją w góry, lecz stan jej zdrowia nagle się pogorszył i wkrótce zmarła w Krakowie. Jej duch wkrótce zaczął się ukazywać w miejscach jej dawnych spacerów.

Dama z Łowicza
Dama z Łowicza – Na trasie Łowicz – Łódź zobaczyć można zjawę kobiety w bieli w dużym kapeluszu na głowie, w ręku trzyma jakby łowicką zapaskę. Relacje związane z pojawieniem się tej zjawy sięgają końca XIX wieku, kiedy to Rosjanka Galina Bom zmarła w Łowiczu w trakcie podróży do Łodzi. Zgodnie z relacjami Galina Bom była żoną carskiego oficera odkomenderowanego do służby w Łodzi. Podobno zachorowała na nieznana chorobę w trakcie podróży po Grecji, kiedy to zwiedzała grób Agamemnona.
Inna wersja przekazu opowiada, że nieszczęsna kobieta zmarła ze smutku i zgryzoty, bowiem mąż porzucił ją dla pięknej Greczynki. Relacje świadków mówią jeszcze o jednym zadziwiającym fakcie otóż część osób twierdziła, że widząc zjawę czuła jak to relacjonowali „zapach trupa”.

Dama z Sokolnikiem

Dama z Sokolnikiem – W Tucznie dawnym zamku rodu Wedlów-Tuczyńskich ukazują się dwa widma: giermka z sokołem na ramieniu, w zielonym myśliwskim stroju i młodej kobiety w bieli. Relacje związane z pojawieniem się zjaw sięgają XIV wieku, kiedy to jeden z Tuczyńskich ożenił się z panną wielkiej urody, należącej do możnego wielkopolskiego rodu. Małżeństwo nie należało do udanych. Pomiędzy małżonkami dochodziło do częstych niesnasek, a kiedy Tuczyński na wezwanie króla pociągnął do Krakowa, nawiązała potajemny romans z młodym sokolnikiem. Kochankowie spotykali się we wschodniej baszcie zamkowej, gdzie Pani dla niepoznaki kazała wstawić krosna i kołowrotki.
Po kilku miesiącach z Krakowa powrócił Kasztelan Tuczyński i z okazji powrotu pana uradzono wspaniałe polowanie. W trakcie polowania doszło do tragedii młoda Pani strzelając z kuszy do stada cyranek trafiła swego kochanka. Pomimo pomocy sokolnik zmarł jeszcze tego samego dnia, a zrozpaczona kasztelanowa zamknęła się w zamkowej wieży. W niedługi czas potem znaleziono ja martwą, a służba zaczęła mówić, że kasztelanowa otruła się wypijając truciznę. Na zamku urządzono pogrzeb i ciało kasztelanowej pogrzebano w rodzinnej krypcie.
Wkrótce potem na zamku zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Z zamkniętej na głucho komnaty w wieży dochodziły odgłosy stukotu krosien i turkot kołowrotka. Straż obchodząca nocą mury zamkow, widziała w oknach dawnej komnaty kasztelanowej migocące światło. Przez zamkowy wiryndarz o zmroku i nocami przechadzała się zmarła kasztelanowa otulona białą opończa – całunem. Sokolnicy zauważyli, że wieczorami sokół niespokojnie trzepoce skrzydłami i wydaje głos, jakim witał opiekującego się nim zmarłego tragicznie sokolnika.
Po kilku latach kasztelan Tuczyński ożenił się ponownie i smutne wydarzenia poszłyby w niepamięć, gdyby nie duchy nawiedzające zamek. Mimo upływu lat zjawy ukazywały się bez przerwy i jeszcze w XIX wieku straszyły mieszkańców zamku, o czym donosiła ostatnia właścicielka hrabina Sumińska. Legendę tę pięknie opisała Bogna Wernichowska w swej książce Duchy Polskie. Ostatnio w 2004 roku para turystów ponownie zobaczyła o zmierzchu ducha kasztelanowej.

Dama z Uniejowa
Dama z Uniejowa – Wybudowany w XIV wieku przez arcybiskupa Gnieźnieńskiego Jarosława Bogorię Skotnickiego zamek w Uniejowie jest otoczony wspaniałym 40-to hektarowym, założonym w XIX wieku przez żonę carskiego generała Tolla parkiem, nawiedzanym wieczorami przez zjawę smukłej damy w powłóczystej sukni i dużym kapeluszu z woalką. Jak chcą zamkowe opowieści, jest to duch generałowej Toll, która od swej śmierci powraca do ukochanego parku.

Dama z Widzewskiej
Dama z Widzewskiej – W pochmurne, deszczowe, lub mgliste wieczory w okolicach skrzyżowania dawnej ulicy Widzewskiej, obecnej Kilińskiego i dawnej Głównej, obecnej Piłsudskiego mieszkańcy Łodzi widują niekiedy widmową postać zawoalowanej damy. Zgodnie z przekazami to duch zmarłej tragicznie w drugiej połowie XIX wieku Franczeski Romanelli. Została potrącona przez wyładowany wóz konny. Pierwsze relacje o tym duchu pochodzą z lat osiemdziesiątych XIX wieku. Zjawa ta ukazuje się nadal, choć rzadziej, pomimo przebudowania całego skrzyżowania na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Ostatni raz zaobserwowano zjawę zimą 2002 roku. Pani Halina W. tak zrelacjonowała to spotkanie – „Oczekiwałam na ostatnią trójkę (tramwaj linii 3). Na przystanku były ze dwie jeszcze osoby. Wyszłam na jezdnie by zobaczyć czy tramwaj nie nadjeżdża, gdy zobaczyłam  niemal na środku skrzyżowania postać kobiety. Już miałam zawołać by zeszła, bo ją coś potraci, lecz postać ta nagle znikła. Zatrzęsło mną, po chwili przeżegnałam się”. Kilka podobnych relacji pojawiło się w latach wcześniejszych (lata siedemdziesiąte XX wieku),  a wspominał o nich Pan Prycel – jeden z dyrektorów ówczesnego wydziału dróg.

Dama z widziadłem
Dama z widziadłem – Tak dziwną nazwę nosi zjawisko jakie ukazuje sie nocami w oknach pałacyku w Kołacinku. Zgodnie z relacjami świadków w oknach pałacyku wieczorami i nocami można zobaczyć jakby twarz lub postać blado prześwitującą  przez szyby. Pierwsze relacje o tym dziwnym zjawisku pochodzą z lat osiemdziesiątych XIX wieku.
Zjawisko to jest najprawdopodobniej duchem Marii Dobieckiej Walewskiej, zmarłej w 1879 roku.

Dapi
Dapi – (duppy) to duch z Indii Zachodnich, którego można wywołać rzucając kilka monet i wylewając na grób szklaneczkę rumu. Zgodnie z relacjami duch pojawia się natychmiast i jest oczywiście tak wściekły, że spełnia każde, nawet najpotworniejsze życzenia wywołującego go człowieka. Dapi może ukazywać się jedynie nocą i powinien przed świtem powrócić do grobu, jeżeli jednak przeszkodzi mu się w tym, to Dapi już nigdy nie skrzywdzi żadnego człowieka (śmiertelnika). Mieszkańcy Indii Zachodnich uważają, że chuchnięcie Dapiego przyprawia człowieka o ciężką chorobę, a dotkniecie o konwulsje, zaś przytrzymanie przyprawia o śmierć. Zgodnie z wierzeniami najlepszym sposobem obrony przed tym duchem jest rozrzucenie przed drzwiami i oknami domu nasion tytoniu, których Dapi nie znosi. Szczegółowe opisy tych praktyk przedstawiła Zora Hurston w swej książce Voodoo Gods ( 1939). Dapi jest uważany przez miejscowych za personifikację zła, jakie znajduje się w człowieku.

Dati
Dati – Z słowiańskiego znaczy dać.

Davenport, Bracia
Davenport, Bracia – Bracia Ira i William Davenport to amerykańscy iluzjoniści i spirytyści, którzy w latach 1860-1880 zadziwiali swymi pokazami publiczność po obu stronach Atlantyku. Na ich pokazach przed oczami zdumionych widzów ukazywały się widmowe ręce, które rozplątywały skomplikowane węzły i grały na instrumentach muzycznych, przy czym iluzja była tak wiarygodna, że widzowie doznawali złudzenia autentyzmu. Pomimo, że inni iluzjoniści wykazywali, że jest to mistyfikacja, wielu widzów, w tym także spirytystów, uznało że w pokazach wykorzystywane są siły nadprzyrodzone, a bracia Davenport cieszyli się niemalejącym wzięciem. Peter Haning w Leksykonie Duchów tak cytuje ich reklamy – W prawdziwy a wielce tajemniczy sposób zaczynają grać instrumenty muzyczne i ukazują się ludzkie ręce dłonie. Prócz tego publiczność ogląda wiele innych fascynujących eksperymentów, przeprowadzonych po raz pierwszy w 1855 roku przez braci Davenportów i niepowtórzonych dotąd z powodzeniem przez żadnego naśladowcę. Sceptyków zaprasza się, aby zasiedli w pierwszych rzędach.
Julian Franklyn w swej książce A Survey off Occult z 1935 roku tak opisuje zdemaskowanie braci. – Zdemaskował ich pewien tkacz z hrabstwa Lancaster, który potrafił wiązać wyjątkowo trudny węzeł zwany „Głupim Tomem”. Davenportowie nie mogąc go rozwiązać pozostali skrępowani, duchy nie dały zaś koncertu.

Davis, Andrew Jackson
Davis, Andrew Jackson – (1826-1886) Ten amerykański szewc nazywany „Jasnowidzem z Poughkeepsie” (Seer of Poughkeepsie), niewielkiego miasteczka w stanie Nowy Jork, uważany jest za twórcę amerykańskiego spirytyzmu. Lionel A. Weatherley w swej książce z 1891 roku The Supernatural uznał go za człowieka, który położył podwaliny spirytyzmu. Davis nie posiadł żadnego specjalistycznego wykształcenia a jego dar ujawnił się dopiero w dwudziestym roku życia, kiedy to zaczął popadać w „stany ekstazy”, które pozwalały mu się zapoznawać ze „światem niewidzialnym”. W rezultacie stanów, jakie doznawał, opublikował książkę w 1847 roku pod tytułem The Principles of Nature, Her Divine Revelations and A Voice to Mankind (Pryncypia natury, jej boskie objawienia, tudzież głos do ludzkości). Zgodnie z relacjami Davisa podyktował ją w przeciągu piętnastu miesięcy w transach hipnotycznych, a zawarte w niej wiadomości otrzymał od bezcielesnych duchów.

S. G. Soal omawiając książkę Davisa w swej książce A Survey of Occult  z 1935 roku pisze, że „praca Davisa nie wniosła znaczącego wkładu do nauki i prawdę zawiera mnóstwo nonsensów. Oznacza się natomiast prymitywną siłą wyobraźni, dzięki której zdobyła sobie natychmiastową popularność, autorowi zaś zyskała miano zwiastuna nowej ery w dziejach religii”. Wkrótce po ukazaniu się książki Davisa, siostry Fox z Hydesville w stanie Nowy Jork posłyszały w swoim domu pierwsze tajemnicze odgłosy, od czego wziął swój początek ruch spirytystyczny. (Patrz też FOX,SIOSTRY)

Prawa autorskie zastrzeżone

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Zmień wielkość liter
Kontrast