INSPEKTOR PŁACZE

PDF pageEmail pagePrint page

TYLKO WTEDY, GDY PĘKA MU SERCE!

InspektorW dniu 9 grudnia dwóch naszych doświadczonych inspektorów pojechało na interwencje we wsi koło Strykowa. Zgłoszenie mówiło o 20 zagłodzonych psach, ale to co inspektorzy Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zastali na miejscu przerosło wszystko……

Na terenie posesji która przypominała wysypisko, złomowisko, nawet nie wiemy jak to nazwać … przywitało nas stado psów w różnym wieku i płci. Wszystkie zdziczałe i nieufne. Miały też pofarbowane futra. Kolor sierści, taki żółtozielono fluorescencyjny. Ale to był dopiero początek koszmaru….

Punkt kulminacyjny miał dopiero nadejść … Szybko okazało się, że cześć suk musi mieć młode … I tak właśnie było. Udało się odnaleźć 4 szczeniaki i rozpocząć poszukiwania następnych. Ale najgorszy widok był jeszcze przed nami. Pod prowizorycznym schronieniem znaleźliśmy sunię ze ślepym miotem. Sunia urodziła na workach od ziemniaków, śmieciach i nie wiadomo czym jeszcze. Ale to jeszcze nie koniec. Od razu zabraliśmy sie za to, by sunię umieścić w aucie. Gdy udało ją się wyciągnąć, okazało się, że sunia ma ogromny rozpadający sie guz na listwie mlecznej i z pewnością nie jest w stanie karmić.

{igallery id=865|cid=155|pid=1|type=category|children=0|addlinks=0|tags=|limit=0}

Gdy inspektor Ada pakowała sunię, Kasia zabrała sie za szczeniaki. I to był koszmar. Łzy same leciały. Bezradność, szok – nie da sie opisać uczuć.

Kasia ze szmat wydobywała martwe lub konające szczeniaki …. one umierały na rękach. Były wyziębione i głodne. Nic nie mogłyśmy zrobić. Ani my, ani sunia, która dramatycznie próbowała opiekować się nimi. Jednak nie mogła. Po prostu nie mogła. Bardzo dzielnie broniła tylko swoje umierające dzieci….

W tym momencie pojawił sie właściciel. Brak słów na wyrażenie jego podejście do sprawy. Nawet panowie policjanci, którzy byli z nami na miejscu, byli zszokowani …

Udało się jeszcze odłowić, chyba najstarszego z psów. Reszta nie dała sie złapać, uciekała nawet przed właścicielem. Ewidentnie się go bały. To psy które nie znają dotyku człowieka …

W psich dochodach były nawet ziarna pszenicy, która znajdowała sie w jednym z pomieszczeń gospodarskich. Jedno jest pewne, te psy żyły głównie dzięki polowaniom na dziką zwierzynę w lesie i na polach. Rzucały sie na podane im jedzenie, ale wystarczył jedynie ruch ręki człowieka, aby uciekały ….

Na koniec dodam, że jeszcze tam wrócimy i na tyle na ile będzie to możliwe spróbujemy pomóc tym psom, biorąc pod uwagę to, że znaczna cześć psów jest zupełnie dzika …

 

Wszystkie zabrane psy trafiły bezpośrednio do weterynarza …. Ślepe szczeniaczki nie żyją, a to czy uda sie pomóc jej mamie okaże sie w ciągu najbliższych kilkunastu godzin …

Sprawa o znęcanie oczywiście trafia do prokuratury, ruszy też procedura odbiorowa pozostałych psów.

INSPEKTOR PŁACZE TYLKO WTEDY GDY PĘKA MU SERCE, w tej sprawie tak było.

Prosimy Państwa o pomoc.

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Zmień wielkość liter
Kontrast