Człowiek – półbóg czy leukocyt

PDF pageEmail pagePrint page

O tym, że komórki jądrzaste (eukariota) nie powstały w wyniku ewolucyjnego udoskonalania komórek bezjądrzastych (prokariota), wyodrębniając w nich jądro i tworząc organelle komórkowe, ale w wyniku połączenia się kilku z nich, usłyszałem po raz pierwszy, kiedy kończyłem studia. Jakaś forma amebowata (mająca zarys jądra) wchłonęła w wyniku fagocytozy komórkę, mającą zdolność oddychania tlenowego (nieistniejącą obecnie w stanie wolnym). Ale komórka ta nie została strawiona. Po pewnym uproszczeniu formy, zaczęła żyć wewnątrz gospodarza, jako jego symbiont. Dziś nazywa się ją mitochondrium (elektrownią komórki) i zalicza do organelli komórkowych. W ten sam sposób w wyniku wchłonięcia komórki zielenicy powstały chloroplasty i komórka z takim symbiontem mogła pobierać energię ze światła słonecznego. Tak powstały komórki roślinne. Komórki bez chloroplastów to komórki zwierzęce, lub wyodrębnione ostatnio z Królestwa Roślin – komórki grzybów.

Uznałem to wówczas za interesującą ciekawostkę.

Drugi raz spotkałem się z tą ciekawostką czytając książkę Hoimara von Ditfurtha – „Na początku był wodór”. Czytając historię naszego wszechświata od Wielkiego Wybuchu do człowieka, uświadomiłem sobie, że skoro komórki jądrzaste składają się z komórek bezjądrzastych, to jest to zjawisko, którego nie opisuje teoria ewolucji Darwina. Jeżeli przyjrzeć się temu problemowi bliżej, to organizmy wielokomórkowe (w tym człowiek) składają się z komórek jądrzastych, komórki jądrzaste z komórek bezjądrzastych, komórki bezjądrzaste ze związków chemicznych, związki chemiczne z atomów, atomy z nukleotydów (elektron, proton i neutron), nukleotydy z gwarków (tych samych), gwarki rozbito wówczas na kwarki. Potem długa niewiadoma, aż do fotonu, który jest najmniejszą cząstką elementarną, a równocześnie falą elektromagnetyczną.

Oczywiście kolejność zmian, poczynając od Wielkiego Wybuchu, była odwrotna.

Uświadomiłem sobie wówczas, że materia ma wiele poziomów, a każda cząsteczka może powstać, wyłącznie z połączenia elementów niższego rzędu. Tłumaczy to tylko mechanizm, pozwalający na skokowe zmiany tych poziomów:

  1. Powstają nowe elementy wyższego rzędu z połączenia się elementów niższego rzędu.
  2. Elementy materii wyższego rzędu różnicują się.
  3. Powstają elementy materii mogące się ze sobą łączyć.
  4. Niektóre elementy materii łączą się ze sobą.
  5. Powstają elementy następnego rzędu.

Powstanie elementów wyższego rzędu nie zatrzymuje ewolucji na niższych poziomach, choć może uzależniać niższe poziomy od wyższych.

Mając ten mechanizm przed sobą, zacząłem dokładniej porządkować znane mi poziomy materii.

  1. Na początku musiały powstać cząsteczki elementarne, które stanowią bezpośrednią kumulację (zawirowanie, interferencję?) energii. Prawdopodobnie jest nim foton, który wykazuje cechy materii (korpuskularność), jak i energii (fali). Być może jest ich kilka: np. neutrina, które są tak małe, że mogą z łatwością przelatywać przez kulę ziemską, lub grawiton Higgsa (przenoszący oddziaływanie grawitacyjne), którego obecności jeszcze nie potwierdzono doświadczalnie.
  2. Potem inne, jeszcze nieuporządkowane cząsteczki elementarne, których do tej pory odkryto około 100. Kiedy ruszy „Wielki Zderzacz” ich ilość z pewnością wzrośnie wielokrotnie i zostaną przypisane wielu poziomom materii.

Lem pisał, że nie jesteśmy w stanie zobaczyć zbyt małych i zbyt dużych cywilizacji. Z pewnością, prawda ta dotyczy również cząsteczek na różnych poziomach materii. Ponieważ nie wiadomo, który poziom stanowi najmniejsza i w pełni opisana cząsteczka, rozpocznę od nowego liczenia/odliczania:

  1. a) kwarki – łączą się w:
  2. b) nukleony (elektron, proton, neutron) – łączą się w:
  3. c) atomy – łączą się w:
  4. d) związki chemiczne proste – łączą się w:
  5. e) związki organiczne – łączą się w:
  6. f) cykle biochemiczne (mało popularna część biochemii, znana głównie lekarzom) – łączą się w:
  7. g) komórki bezjądrzaste – łączą się w:
  8. h) komórki jądrzaste – łączą się w:
  9. i) organizmy wielokomórkowe (w tym człowiek)

W matematyce „pojęcie oddające intuicję ponumerowania, czy też uporządkowania elementów zbioru” (wikipedia) nazywa się ciągiem. Ponieważ powyższy ciąg powstał w wyniku powtarzalnego uporządkowania elementów, można go uznać za ciąg matematyczny. Pozostaje więc pytanie, czy jest to ciąg skończony, czy nieskończony. Zwłaszcza, że mechanizm tworzący ten ciąg działa dalej:

  1. j) organizmy wielokomórkowe łączą się w rodziny, co jest zjawiskiem powszechnym w przyrodzie: dotyczy zarówno kręgowców, jak i organizmów bezkręgowych,
  2. k) rodziny łączą się we wspólnoty, co jest charakterystyczne tylko dla rodzin ludzi i mrówek społecznych,
  3. l) wspólnoty łączą się w państwa, co jest charakterystyczne tylko dla wspólnot ludzi
  4. m) państwa łączą się w unie państw, a pierwszą wspólnotą na naszej Ziemi była

Rzeczpospolita Obojga Narodów.

Świat nasz istnieje w systemie „krokowym”. Proporcje orbit gwiazd, powłoki elektronowe atomu, a nawet jak słyszałem – długość kroku w stosunku do wzrostu człowieka, ma te same proporcje. Lepiej byłoby znać długość kroku, o jaki przeskakuje materia z jednego poziomu na drugi, ale to znajdzie się zapewne w rękach fizyków atomowych za kilka, lub kilkanaście lat. Być może ułatwi to „Wielki Zderzacz”. Ale może już dziś spojrzenie na cząsteczki elementarne poprzez umieszczenie ich na poszczególnych poziomach materii, pozwoliłoby na ich uporządkowanie. Być może na niektórych poziomach pojawiają się nowe rodzaje sił łączących materię. Siły elektryczne, elektromagnetyczne, chemiczne mocne i słabe (może również pieniądz, inteligencja, czy świadomość) nie występują u cząsteczek elementarnych najniższego rzędu.

Na drugim końcu opisanego ciągu znajdują się wspólnoty, państwa i unie państw, które trudniej nam sobie wyobrazić, jako naturalne etapy rozwoju Wszechświata, niż cząsteczki elementarne. A może właśnie tam można hipotezę materii najszybciej wykorzystać w praktyce.

W Afryce Środkowej trwa nieustanna wojna, gdyż Brytyjczycy, aby bardziej uzależnić od siebie podbite plemiona, tworzyli państwa kolonialne w poprzek wspólnot. Czasami ludzie walczą ze sobą, tylko dlatego, że w innym państwie dzieje się krzywda ich współplemieńcom. Amerykanie, pomimo swojego potencjału i próby wdrażania na całym świecie ich demokracji, nie osiągnęli zamierzonych sukcesów w Iraku i Afganistanie. Obecnie w państwach arabskich północnej Afryki wybuchają rewolucje, jedna po drugiej. Kiedy obserwuję trudną sytuację mieszkających tam ludzi, wydaje mi się, że znajdujące się na tych terenach struktury terytorialne nie wykazują cech państwa. To są wciąż istniejące w oderwaniu od siebie wspólnoty, które chcą przejąć dominację nad wyznaczonym granicami terenie. Jeszcze nie są na etapie wzajemnego poszanowania swojej indywidualności i łączenia się poprzez konsensus, lub głosowanie (bez rywalizacji).

Rewolucja wszechświata wymusza tworzenie państw. Przykładem mogą być Jaćwingowie, najbitniejsze plemię zamieszkujące tereny Rzeczpospolitej Obojga Narodów, którzy poszli w rozsypkę, gdy ze wszystkich stron otoczyły ich karne struktury państwowe. Lub Indianie, jedna z najlepszych lekkich jazd XVIII, XIX wieku, którzy ulegli naporowi tłumu, mającego za sobą wsparcie państwa. Tylko czy nowa struktura musi być wszędzie taka, jaką wypracowały kraje kultury śródziemnomorskiej i została zmodyfikowana w Stanach Zjednoczonych Ameryki?  Może należałoby stworzyć państwo bardziej oparte na silnych tam wspólnotach (prawie nieobecnych w USA), a w mniejszym stopniu na jednostce?  Oczywiście po pewnym osłabieniu władzy starszyzny plemiennej na rzecz państwa i jednostki, np. zwiększenie praw kobiet oraz tolerancję dla tożsamości innych wspólnot.

Tolerancji można się nauczyć. Po najcięższych wojnach na świecie, dopracowały się jej kraje europejskie tworzące Unię Europejską, pochłaniającą kolejne kraje za ich akceptacją i zgodą. Tylko czy ta nauka musi być taka krwawa? Co można zyskać, wysadzając bomby na rynkach swoich krajów?

Zmiana struktur wspólnotowych we wspólne państwo nie jest łatwa, zwłaszcza, że tak jak obserwujemy, nawet w stabilnych państwach, istnieją wspólnoty symbiotyczne, saprofityczne (nieszkodzące, ale i nie współpracujące) oraz pasożytnicze.

Możemy również przyjrzeć się etapom pośrednim, bliższym naszej wyobraźni. Czy narkomania jest chorobą jednostki? A może rodziny? To głównie problemy rodzinne skłaniają ludzi, zwłaszcza młodych, do brania narkotyków. Może w razie zagrożenia kogoś narkomanią, należy skierować do leczenia całą jego rodzinę i wyeliminować przyczynę choroby, a nie jej objawy? W USA próbowano kiedyś stworzyć dla narkomanów miasteczko, aby byli odizolowani od środowiska, które wciągnęło ich w nałóg. Początkowo leczenie odnosiło wspaniałe sukcesy. Ale gdy miasteczko tak się rozrosło, że trzeba było wprowadzić rygory administracyjne i dyscyplinę – narkomania wróciła i miasteczko rozwiązano.

Ostatnio wiele się dyskutuje nad tym, skąd wzięło się życie na Ziemi. Przyleciało z kosmosu w ogonie komety, powstało z błota przybrzeżnego morza, czy z pioruna uderzającego w gazy metanowej planety? Hipoteza rewolucji matergii mówi, że powstanie życia na Ziemi było nieuchronnym etapem zmian zachodzących we Wszechświecie. Warunki, jakie panowały wówczas na naszej planecie musiały nieuchronnie doprowadzić do łączenia się związków chemicznych prostych zawierających węgiel, w długie łańcuchy, na zasadach zwykłego prawdopodobieństwa. Te łańcuchy przyłączały w sposób naturalny inne związki chemiczne proste zawierające azot, fosfor itd. I tak powstały związki organiczne. Niektóre z nich mogły się powielać, lub produkować inne. Te związki organiczne zaczęły współpracować ze sobą, łącząc się w cykle biochemiczne, które zaczęły ściśle współdziałać z innymi cyklami biochemicznymi, tworząc bardzo skomplikowane układy wzajemnej zależności. Gdy cykle otoczyły związki fosfolipidowe, układające się w błonę komórkową, powstały pierwsze komórki bezjądrzaste, ewoluujące w bardziej stabilne struktury.

Obserwując poziom dla nas najłatwiejszy, czyli organizmy wielokomórkowe, możemy zauważyć, że w okresie ich istnienia (kilkadziesiąt milionów lat) jedne gatunki pojawiały się, inne znikały. Największy rozwój i upadek przeżyły chyba dinozaury. Wiele milionów lat rządziły Ziemią, ale po katastrofie spowodowanej upadkiem meteorytu na Jukatan już się nie odrodziły. Wyewoluowały w ptaki, a dominację na Ziemi przejęły ssaki.

W naszym bardzo krótkim, w pojęciu geologicznym, życiu również da się zaobserwować zmiany zachodzące u niektórych gatunków owadów. Może w tak krótkim czasie nie zmienia się ich wygląd, ale wyraźnie rośnie ich odporność na insektozole, które trzeba stosować w rolnictwie w coraz większych ilościach, z coraz mniejszym skutkiem. Dotyczy to również wzrostu odporności roślin na herbicydy, np. wzrost odporności na Randap, stosowany do oprysku kukurydzy GMO.

Ale najbardziej odczuwamy zmiany na poziomie komórek bezjądrzastych. Bakteria rozmnaża się co 20 minut (człowiek co 20 lat). Dlatego zmiany genetyczne zachodzą w nich najszybciej i z łatwością ścigają się z farmaceutami, czy wymyślą oni nowy antybiotyk, nim będą one odporne na aktualnie stosowany.

Ale zmiany zachodziły znacznie głębiej, niż się powszechnie uważa. Oprócz powszechnie znanego podwójnego łańcucha DNA, który znajduje się w jądrach organizmów wielokomórkowych, istnieje DNA koliste, obecne w bakteriach i w mitochondriach (to jest ten niezbity dowód, że komórki jądrzaste powstały z połączenia komórek bezjądrzastych). Ale to nie wszystko. Niedawno odkryto DNA, w którym w nukleotydach w miejscu fosforu jest arsen – toksyczny dla nas. To dowód, że życie miało kilka początków. Nasze DNA wygrało, ale nie miało monopolu.

Jeżeli spojrzymy wyżej, możemy dowiedzieć się z historii jak ewoluowały państwa od monarchii do demokracji. A nawet różne formy rodzin – od monogamii poprzez poligamię (np. u ludzi) aż do zmian anatomicznych osobników urodzonych przez tę samą matkę (u owadów, np. termitów).

Jeżeli spojrzymy niżej, znamy materię, która nie ma struktury atomów. To plazma, stosunkowo łatwa do tworzenia w wielu laboratoriach, a ostatnio stosowana w urządzeniach przemysłowych.

Jeżeli spojrzymy dalej, na Układ Słoneczny, zobaczymy, że ewolucja planet przebiegała w wielu kierunkach. Czasami zatrzymała się na twardej skale, lub brudnej zamarzniętej wodzie, pozostawiającej ogon, gdy przelatuje w pobliżu Słońca. Powstały też gazowe giganty (nie rozumiem, dlaczego gazowe, skoro wodór w środku Jowisza ma formę cieczy i zachowując się jak metal, wytwarza pole magnetyczne).

Jeżeli spojrzymy jeszcze dalej, zobaczymy materię ewoluującą w słońca o różnych rozmiarach i na różnych etapach dojrzałości, Zobaczymy bardzo różne galaktyki, tworzące bardzo różne struktury, wciąż zmieniające się. Oczywiście w czasie galaktycznym. Zderzają się, rozchodzą, wirują i wciąż zasilają swoją supermasywną czarną dziurę.

Fizycy już odkryli, że w naszym wszechświecie oprócz naszej materii istnieją co najmniej dwie inne: ciemna materia i ciemna energia. Nasza materia jest pełna dziur. Np. atom jest 10 000 razy większy niż jego jądro. Gdyby jądro powiększyć do 1 cm i położyć na bieżni, to chmura elektronów pojawiłaby się dopiero na mecie stumetrówki. A ile jest pustego miejsca w elektronie, protonie czy neutronie – nikt nie wie.

Ciemna materia może znajdować się w tej przestrzeni przesunięta w fazie. To w literaturze fantastycznej nazywa się światami równoległymi. Tylko jeżeli takie istnieją, to przy takim ciągu rewolucji i ewolucji, na pewno nas tam nie ma, zwłaszcza takich samych ale innych, jak przedstawiają to powieści science-fiction.

A może, skoro energia jest falą i tworzony przez nią ciąg materii ma charakter krokowy, inna materia, której nie możemy zauważyć, oparta jest na innej długości „kroku”?

Nie jest przyjemna świadomość, że nie jesteśmy ani ostatnim etapem rozwoju wszechświata, ani nasza droga przemian nie jest jedyna. Ale może pozwoli nam to zrozumieć, że lepiej zastanowić się, jak się łączyć, niż walczyć o dominację. I że trzeba pomyśleć gdzie żyjemy i jak, bo wszechświat sobie bez nas poradzi.

* jeżeli e = mc2, to powinno mieć jedną nazwę, matergia = materia + energia

 

Your Offcanvas Sidebar area is currently empty. Go and add some widgets first.

Accessibility
Zamknij